nieznajomość

Choroba dwubiegunowa

Poświęcam zapatrzonej w medycynę Basi

wenusjana.jpg
Moja mama ma drewniany młotek.
Od czasu do czasu wspina się
na drabinę i uderza tatę tym młotkiem w głowę.
Wtedy tata się zmniejsza.
Czasem robi się taki mały jak ja albo jeszcze mniejszy.
Mamy też coś jakby szczypce, którymi tata ściska sobie
głowę i pociąga do góry, żeby urosnąć.
Wyciąga się wysoko nad mamę i mnie.
Woła: Która godzina?
Nie mogę nawet dojrzeć jego głowy.
W takich wypadkach wolę się nie sprzeciwiać.
Ale gdy mój tata jest średni, a więc nie za wysoki
i nie za niski, od czasu do czasu udaje mi się powiedzieć NIE!
I nic się nie dzieje. Ale nigdy nie jestem do końca pewien, czy coś się nie stanie.

Tata,Toon Tellegen

Nawet jeśli

harmonia
Byłbym niemile zaskoczony, gdyby kiedyś okazało się,
że moje poglądy filozoficzne są w całości prawdziwe.
Jeśli rzeczywistość jest bardzo prosta, to jej prostota
wcale nie musi odpowiadać moim wyobrażeniom na temat prostoty.
Ale jak dla rozumnego życia zabójcze jest nieposiadanie filozofii,
tak samo dla każdej filozofii fatalne w skutkach okazuje się
nieuświadamianie sobie jej ograniczeń.

Wszechświat i filozofia,Heller&Życiński