obserwacja

Pleśń

odbicie.jpg
Często słyszymy, że ludzie wyrzucają całe porcje produktu fermentacji, ponieważ na pierwszy rzut oka wyglądają one lub pachną nieapetycznie. Któregoś razu pod spleśniałą i pełną robaków warstwą wierzchnią znaleźliśmy piękną kiszoną kapustę,
która smakowała wybornie./Luke Regalbuto&Maggie Levinger/
Wykorzystuję zewnętrzne liście kapusty, które zazwyczaj przeznaczone są na kompost.
Myję je dokładnie i zwijam jak cygaro. Następnie układam jeden obok drugiego na powierzchni roztworu. Gdy warzywa skończą fermentować, zabieram liście i wyrzucam je. Często zauważam pleśń rozwijającą się na liściach, ale warzywa pozostają nietknięte.

Sztuka fermentacji,Sandor Ellix Katz

Doskonałość

jastrzab
pióra na jej piersi są koloru
wysuszonej na słońcu gazety
papieru poplamionego herbatą
każde ma zakończenie w kształcie
szerokiego grotu włóczni
od gardła do nóg pokrywa ją
deszcz spadających kropli
skrzydła są barwy poplamionego dębu
pióra okrywowe mają na końcach kolor
najbledszego drzewa tekowego
jej osobliwy szary odcień
jest rodzajem srebrzystej poświaty
niczym deszczowe niebo odbijające się w rzece
żółta woskowa skóra otaczająca dziób
czarny jak bakelit
podobne do włosów piórka
między dziobem a oczami zatrzymują krew
nastroszone brwi to w rzeczywistości
kościste wypustki chroniące oczy

J Jak Jastrząb,Helen Macdonald

Nieistotne

fortepian
Rozdali nam błękitne teczki z arkuszami egzaminacyjnymi i
na pierwszej stronie trzeba było wpisać swoje imię i nazwisko.
Nie miałam cierpliwości, żeby wpisywać swoje dane.
Natychmiast zabrałam się do wpisywania odpowiedzi.
Byłam zachwycona, szło mi doskonale i sprawiało wielką radość.
Postanowiłam w końcu wpisać swoje imię i nazwisko.
Nie pamiętałam ich!
Byłam zbyt zażenowana, żeby spytać kogoś o to, jak się nazywam.
Zabrało mi dwadzieścia minut przypomnienie sobie „siebie”.
Myślę, że moje ciało stało się dla mnie całkowicie nieistotne,
było tylko czymś w rodzaju przeszkody.
To, co się wtedy ze mną działo, czym byłam zajęta,
co widziałam i słyszałam, o czym myślałam,
było dla mnie o wiele, wiele ważniejsze.
Zawsze chciałam być obiektywnym obserwatorem,
a nie tym, co nazywało się „mną”.

Barbara McClintock

Idę Ildefonsie

istotne
Kiedy tak tańczą, wtem słychać stuk.
To buty kłamcy uciekły z nóg
i maszerują same po szosie…
Daremnie prosił, szczekał, przyzywał.
ej! nie da rady na takie dziwa,
bo wszyscy poszli w ślad za butami:
majstrowie razem z czeladnikami
i kolejarze, i aptekarze,
takoż blaszanych szyldów malarze,
krawcy i szewcy, zduni, poeci,
tkacze i tracze, baby i dzieci
w ślad za butami, wszyscy w ślad
w daleki świat, zielony świat,
gdzie nie ma wojen, gdzie nie ma nędzy,
gdzie wszyscy mają dosyć pieniędzy,
matki dla dzieci bułki i bajki,
dobrzy mężowie tytoń do fajki…
W ślad za butami, wszyscy w ślad
anioł z Tatarem, Żydek z diabełkiem,
idiota z teczką, mędrzec ze szkiełkiem,
poeta z piórem, a ślepy z pieskiem –
w świetle niebieskiem, w świetle niebieskiem …
Hej! po szerokiej drodze bezpańskiej
wiodą tłum buty, nuty cygańskie,
buty świecące szewca Szymona,
a w butach dźwięczy piosnka zielona …

Konstanty I.Gałczyński

Nie kop kamieni na drodze

kamienna muzyka
Postaw sobie jakiś problem lub pytanie.
Udaj się w dziką okolicę i wędruj tak długo,
aż jakiś kamień przyciągnie twoją uwagę.
Powinien on być co najmniej rozmiaru dwóch pięści.
Połóż kamień na wprost siebie i postaw pytanie,
na które chcesz uzyskać odpowiedź.
Uważnie badaj wzrokiem powierzchnię kamienia,
aż ujrzysz jedną lub więcej zarysów postaci,
wyłaniających się z linii, pęknięć i rys powierzchni.
Pomyśl o tym, co ten kamień stara się tym sposobem
powiedzieć na temat postawionego problemu.

Szamanizm w praktyce,Robert Palusiński

Daleko stąd

kapelusz
Każdy kochał Chick Lorimer w naszym miasteczku
Daleko stąd. Każdy kochał ją.
Bo hardą dziewczynę, która idzie za swoim marzeniem,
wszyscy mężczyźni kochają.
Nikt nie wie, dokąd poszła Chick Lorimer.
Nikt nie wie, czemu walizkę spakowała
i trochę starych rzeczy, i odeszła…
Z małym podbródkiem naprzód wysuniętym,
Z miękkim włosem sypiącym się niedbale
Spod szerokiego kapelusza.
Tancerka, śpiewaczka, śmiejąca się namiętna kochanka.
Czy dziesięciu, czy stu mężczyzn goniło za Chick?
Czy pięciu, czy pięćdziesięciu miało serce złamane?
Każdy kochał Chick Lorimer.
Dokąd odjechała, nikt nie wie.

Carl Sandburg

Jeśli…

large flock of canada geese flying in silhouette at twilight, vertical frame
Obserwujesz ulicę przez okno,
jej odgłosy dochodzą do ciebie słabo,
ruchy przekształcają się w fantomy,
a ona sama przez szczelną i twardą szybę-
jawi się spektaklem z innego świata.
Wystarczy jednak otworzyć drzwi i pogrążyć się
w tym widowisku, by przeżywać wibracje…
Bo, kto zapuszcza się do wnętrza tego miasta,
nie wie nigdy, co w następnej chwili zobaczy
albo przez kogo będzie zobaczony.

Lotem gęsi,Mariusz Wilk