obserwacja

Na wierzchu

zamrożenie3.jpg
Przyjechałem do prowincji Yunnan w południowych Chinach.
Zatrzymujemy się w miasteczku LAOMENG.
Tutaj zamieszkuje pięć grup etnicznych –
YAOZU – ubrani w czerń z różowymi akcentami
MIAOZU – przyodziani w fioletowo-czerwono-różowo-niebiesko- pomarańczowo-żółte
z wieloma zdobieniami stroje
HANIZU – przyciągają niebiesko granatowym
YIZU – dominują czernią, czerwienią i niebieskością
CZARNI TAJOWIE – niebieski z granatowym i fioletowym
Całość tworzy wrażenie mieniącej się tęczy.

Pisane słońcem,Maciek Roszkowski

Zwłaszcza

zrezygnowanie.jpg
Kiedy w pewien wiosenny poranek z pokładu transatlantyku
nasza rodzina ujrzała na horyzoncie zarys drapaczy Nowego Jorku,
ojciec obwieścił, że wreszcie zobaczę Statuę Wolności,
i oczywiście KOLIBRIS. Podniecała mnie zwłaszcza ta druga perspektywa!
Bo chociaż naprawdę dobrze posługiwałem się procą,
upolowanie takiego drobiazgu było niełatwym zadaniem!
W obu Amerykach opisano trzysta trzydzieści dziewięć gatunków kolibra!

Wieczne życie,Bernd Heinrich

Pleśń

odbicie.jpg
Często słyszymy, że ludzie wyrzucają całe porcje produktu fermentacji, ponieważ na pierwszy rzut oka wyglądają one lub pachną nieapetycznie. Któregoś razu pod spleśniałą i pełną robaków warstwą wierzchnią znaleźliśmy piękną kiszoną kapustę,
która smakowała wybornie./Luke Regalbuto&Maggie Levinger/
Wykorzystuję zewnętrzne liście kapusty, które zazwyczaj przeznaczone są na kompost.
Myję je dokładnie i zwijam jak cygaro. Następnie układam jeden obok drugiego na powierzchni roztworu. Gdy warzywa skończą fermentować, zabieram liście i wyrzucam je. Często zauważam pleśń rozwijającą się na liściach, ale warzywa pozostają nietknięte.

Sztuka fermentacji,Sandor Ellix Katz

Doskonałość

jastrzab
pióra na jej piersi są koloru
wysuszonej na słońcu gazety
papieru poplamionego herbatą
każde ma zakończenie w kształcie
szerokiego grotu włóczni
od gardła do nóg pokrywa ją
deszcz spadających kropli
skrzydła są barwy poplamionego dębu
pióra okrywowe mają na końcach kolor
najbledszego drzewa tekowego
jej osobliwy szary odcień
jest rodzajem srebrzystej poświaty
niczym deszczowe niebo odbijające się w rzece
żółta woskowa skóra otaczająca dziób
czarny jak bakelit
podobne do włosów piórka
między dziobem a oczami zatrzymują krew
nastroszone brwi to w rzeczywistości
kościste wypustki chroniące oczy

J Jak Jastrząb,Helen Macdonald

Nieistotne

fortepian
Rozdali nam błękitne teczki z arkuszami egzaminacyjnymi i
na pierwszej stronie trzeba było wpisać swoje imię i nazwisko.
Nie miałam cierpliwości, żeby wpisywać swoje dane.
Natychmiast zabrałam się do wpisywania odpowiedzi.
Byłam zachwycona, szło mi doskonale i sprawiało wielką radość.
Postanowiłam w końcu wpisać swoje imię i nazwisko.
Nie pamiętałam ich!
Byłam zbyt zażenowana, żeby spytać kogoś o to, jak się nazywam.
Zabrało mi dwadzieścia minut przypomnienie sobie „siebie”.
Myślę, że moje ciało stało się dla mnie całkowicie nieistotne,
było tylko czymś w rodzaju przeszkody.
To, co się wtedy ze mną działo, czym byłam zajęta,
co widziałam i słyszałam, o czym myślałam,
było dla mnie o wiele, wiele ważniejsze.
Zawsze chciałam być obiektywnym obserwatorem,
a nie tym, co nazywało się „mną”.

Barbara McClintock