oceany

Zegnij kolana

kamieniowanie
Mimo równikowego upału kapitan wyszedł na pokład
w stroju galowym, tj. w szarych spodniach, białej koszuli
pod krawatem, w granatowej marynarce ze złotą kotwicą i
błyszczącymi kapitańskimi gwiazdkami.
Nikt z nas się nie śmiał, ani nie dziwił.
/Na pokładzie „Pogorii” w okolicach zwrotnika Koziorożca
podobnie zachował się kapitan Krzysztof Baranowski./
Nasz kapitan poszedł na dziób jachtu, zgiął kolano,
pochylił się nad wodą i wypowiadając słowa,
wylał do oceanu ostatnią butelkę wyśmienitej polskiej „wyborowej”.

Z pasatem w żaglach,Zdzisław Szczepaniak

Co nas łączy ?

oceany
Budując linie kolejowe wzdłuż brzegu rzeki,
zatruwając jej wody tak, że nie można
już łowić ryb, albo wprowadzając zasady,
które uniemożliwiają wypływanie na jej wody,
to jest to moralny odpowiednik wyrywania
ostatnich stron z ostatniego egzemplarza
Biblii na Ziemi.
Nasze dzieci powinny móc wypływać na wodę.
To właśnie nas łączy, łączy całą ludzkość,
to mamy ze sobą wspólnego.
To nie internet, a oceany.

Robert F.Kennedy Jr

Pieśń na tysiące kilometrów

Pieśń na tysiące kilometrów

Długopłetwce walenie humbaki wydają dźwięki niosące się nad oceanami.
Nie mają one strun głosowych. Jedną z zagadek gatunku jest sposób wydawania dźwięku przez te zwierzęta:
potrafią to robić bez wydychania powietrza.
Być może tworzy ono obieg w głowie waleni wprawiając w drganie odpowiednie narządy.
‚Kiedy płyniesz obok śpiewajacego wieloryba w chłodnej niebieskiej wodzie,
pieśń brzmi tak w twojej klatce piersiowej i głowie, że czujesz się,
jakby ktoś przyciskał cię otwartymi dłońmi do ściany i potrząsał tobą,
aż zaczynasz szczękać zębami’.

Roger Payne