oczekiwanie

Poniekąd

bliskosc-3
studziłem potrzebę
wypalania CHLEBA i ZNAKU
Wypalam chleb ciągle
Ale ciągle nie potrafię
wypalić w sobie ZNAKU

Reklamy

Mój wilczy teatr

zaostrzenie.png
Jesteśmy w brzuchu wilka.
W brzuchu wilka jest wszystko to,
co wilk połknął.
W brzuchu wilka jest nawet dobry myśliwy,
który wilka zastrzelił i rozpruł mu brzuch.
Gdy rozpruł brzuch, ujrzał piękne wnętrze wilka
i zachwycił się nim. Wszedł do środka i zaszył brzuch od wewnątrz.
Czerwony kapturek w brzuchu jest księżniczką,
a babcia królewną matką. Bo wilk jest miłością wzgardzoną,
niedoskonałą. Stąd chwilowe przypadłości:
zgaga, czkawka i inne obstrukcje.

W brzuchu Wilka,Robert Jarosz

 

Michael vel Melchior

inwestycja
Stwierdziła, że mieszka u niej anioł,
więc pojawiają się dziennikarze.
Czekają z napięciem na …
Wątpią w jego przyjście, ale wreszcie słychać kroki.
Wszyscy spodziewają się poświaty, białej szaty i …
człapie po schodach bosy i skacowany facet.
Ma na sobie nieświeży podkoszulek.
Jest nieogolony i w kąciku ust trzyma zmiętego peta.
Obraz nędzy i rozpaczy, tyle że ma prawdziwe anielskie skrzydła.

Nora Ephron, Michael

Podrażnij mnie i ubij pianę

pasta do zębów
Producenci pasty do zębów, która zmiotła
konkurencję za jednym zamachem dodali do
nie coś, co do dzisiaj odczuwamy jako
uczucie świeżości w ustach!
Dodanie olejku miętowego i kwasu cytrynowego
powodowało podrażnienie dziąseł, wywołując uczucie
chłodu i mrowienia. I tak odkryto podstawową zasadę
pierwszego spotkania z produktem:
konsumenci potrzebują jakiegoś sygnału, że produkt działa.
To nic, że mrowienie wcale nie zwiększa skuteczności pasty.
Chodzi o to byś poczuł, że pasta robi, co do niej należy.
Podobne taktyki zastosowano w setkach produktów.
Szampony wcale nie muszą się pienić, dodaje się
chemikalia wytwarzające pianę, ponieważ ludzie oczekują jej.
To samo jest z płynami do prania, ponieważ pojawienie się piany jest nagrodą.
Dlatego każda firma dodaje laurosiarczan sodu,
żeby pasta mocniej się pieniła.

Siła nawyku,Charles Duhigg

Gęstość

cud
Cud nie musi przyjść za pięć minut.
Spróbuj, a zobaczysz, że nie zmieni się nic,
a jednak zmieni się wszystko.Otaczać cię
będą ci sami ludzie, problemy nie staną się
mniejsze, ale ty będziesz w zupełnie innym miejscu.
Nie będzie wczoraj ani jutro, bo dziś nabierze
takiej gęstości, że nie ma żadnego powodu, by
gdzieś od niego myślą uciekać.

Świata nie zmienia PROSZĘ, to DZIĘKUJĘ kryje się
w atomowej walizce Pana Boga, przywołuje i odpala
dobro tego świata. Zrezygnuj z „proszę” i
mów głośno do innych „dziękuję”.

Holyfood, Szymon Hołownia