odporność

Syntetyzowanie szczęścia

szczęście
Co mamy, a czego nam brakuje?
Kiedy stajemy się śmielsi niż Achilles?
Jaką zbroją jest system odpornościowy?
Kiedy osiągamy więcej niż inni mogą sobie wyobrazić?
Nie potrafimy całkowicie zrozumieć i pojąć co oznacza SZCZĘŚCIE!

Reklamy

Bogactwo na szalce Petriego

bakterie
Z punktu widzenia bakterii osiągamy dorosłość
w wieku trzech lat. Do tego czasu bierzemy do buzi
po prostu wszystko jak leci. Część pozyskanych tymi
metodami bakterii dobrze się u nas czuje, a my
korzystamy z ich obecności. Gromadzimy coraz to nowe okazy,
aż dochodzimy do kilkuset gatunków mieszkańców jelita.
Gdy tylko ochronny pęcherz płodowy odrobinę się rozszczelni,
zaczyna się ożywiona kolonizacja. Zaczyna nas zasiedlać tak wiele żyjątek,
że w przeliczeniu na komórki stajemy się tylko w 10% człowiekiem,
pozostałe 90% to mikroorganizmy!

Zanim pierwszy raz spojrzymy w oczy własnej matce,
uważnie przyglądają się nam liczne stwory, które żyją w jej wnętrzu.
Część bakterii potrzebuje dwadzieścia minut, by założyć w nas rodzinę.
Gdy my zaledwie od dwóch godzin leżymy w objęciach rodziców,
nasza pierwsza bakteria jelitowa może pomachać swym praprapraprawnukom.
Dzieci wyjęte „elegancko po cesarsku” mają w pierwszych sekundach życia
kontakt ze skórą obcych ludzi. Nie otrzymują tradycyjnej wyprawki bakteryjnej matki.
Coś wezmą od kciuka położnej, coś od pana roznoszącego kwiaty, coś od psa dziadka.

Historia wewnętrzna,Gulia Enders

Niewinność

niewinność
Eskimosi mają pewien zwyczaj.
Kiedy jeden Eskimos zrobi coś drugiemu Eskimosowi,
sądzi się ich tak: obaj muszą o przygodzie opowiedzieć.
A niewinny jest ten, kto lepiej ją opowie.
Po prostu ten, kto lepiej opowiada, ma lepiej.

Przegrany odchodzi w samotności na lodowe równiny.

Podróże konika morskiego,Petr Šabach