omamy

Słowa słowiańskie

promocja.jpg
W metaforze to wyłącznie liczba mnoga, ale i w podstawowym znaczeniu,
liczba pojedyncza niemal się nie pojawia.
Kiedyś manowiec to było przejście nieznane, poplątane.
Taki obłędny manowiec mógł być też nazwany nie tylko bezdrożem,
ale i zdrożem, jako że był zejściem z dobrej drogi.
Okolica pocięta takimi manowcami była zwana manowiem albo manowiskiem.
Wszystko wzięło się z ukraińskiego, gdzie na wschodnich rubieżach
Rzeczypospolitej więcej było bezdroży i manowisk.
Ukraiński rzeczownik manivec łączył się z czasownikiem manyty,
czyli łudzić, oszukiwać, zwodzić – ale i w innych słowiańskich
językach występowały i występują podobne słowa związane z mamieniem
i manieniem. Prasłowiańskie maniti znaczyło tyle, co wabić, mamić,
znaczące tyle, co zwodzić, bałamucić.
Pochodzi podobno to wszystko od rzeczownika, który brzmi dzisiaj
swojsko i mile, bo to mama, ale znaczy tyle właśnie, co wabienie, mamienie.

W drogę,Jerzy Bralczyk

Odzyskanie słuchu

rzeka Lena1
Nauczyłem się odróżniać poszczególne dźwięki
zwiastujące określone rzeczy.
Na wstępie zapoznałem się z odgłosem nadciągania wichury.
Jeszcze na długo zanim podmuch powietrza docierał do mnie,
dało się słyszeć niski ton, przypominający jednostajną
barwą startujący w oddali samolot odrzutowy.
Początkowo myślałem, że znajduję się w pobliżu lotniska wojskowego,
z którego co chwila startują samoloty.
Płynąca głębokim wąwozem rzeka działała dla wiatru jak tuba,
z której wydobywał się niski, potężny dźwięk.
Kolejna dźwiękowa tajemnica, jaka mnie prześladowała, była dźwiękiem
wysokoobrotowego silnika, jakiego używa się w łodziach motorowych.
Po kilku dniach wnikliwego śledztwa doszedłem do wniosku, że to
efekt akustyczny toczącej się po kamieniach w oddali wody,
konkretnie zaś wpadających do głównego nurtu,
nastroszonych kamieniami potoków!

Przez Syberię na gapę,Romuald Koperski