pamięć

Wspinam się na drzewa

bez-balkonu
Nigdy nie widziałem niezadowolonych drzew
Twardo trzymają się ziemi, jakby jakby ją lubiły
Choć tkwią w niej mocno korzeniami odbywają podróże
Wędrują we wszystkich kierunkach i
podobnie jak my oddalają się i powracają
Mkną z prędkością trzech milionów kilometrów na dzień
krążąc wokół Słońca
A jak szybko i dokąd zmierzają
wiedzą tylko Niebiosa

John Muir

Reklamy

Komunikacja Ułatwiona

rozwarcia
– Kiedy już wiesz co to znaczy, czy jeszcze raz byś mi to zaproponował?
– JA NIE PROPONOWAŁEM
– Jak tak to zrozumiałam. Chodziło o coś innego?
– TAK OCOŚBARDZIEJSŁODKIEGO
– Czyli o co?
– ŁAKOCIE
– Czyli o co?
– OCUKIERRKA
– Czemu napisałeś coś innego?
– BO MIAŁEM OCHOTĘ CIę ZDENERRWOWWAĆ
– Czy myślisz, że ci się to udało?
– NIEMAM ZDANIA
– Ja się nie zdenerwowałam, więc ci się nie udało.
Ale straciliśmy 40 minut zajęć.
-WCAL ENIESTRACIŁEM BOROZMAWIALIŚMYNAINTERESUJĄCEMNIEMNIETEMATY

/rozmowa terapeuty z autystycznym dzieckiem/
Alternatywne i wspomagające metody komunikacji,red.Jacek J.Błeszyński

(S)z(h)ANS(ho)a na przeżycie

hoacyn
Juliane specjalizuje się w badaniach nad nietoperzami
i pracuje w muzeum monachijskim.
Mając siedemnaście lat leciała w odwiedziny do ojca,
który pracował w biologicznej stacji badawczej w Peru.
Samolot wraz z dziewięćdziesięcioma pasażerami eksplodował nad Andami.
Juliane wirując przypięta do fotela,
spadła z wysokości trzech kilometrów i wylądowała w koronach
peruwiańskiego lasu deszczowego.
Wydostała się z dżungli, bo wiedziała od ojca, iż w dżungli
zabłądziwszy należy iść wzdłuż strumieni.
Strumień rozpoznała dzięki głosom hoacyna,
który gnieździ się nad rzekami.
Po dziesięciu dniach jako jedyna ocalała z katastrofy
wróciła do cywilizacji.

Chrapiący ptak,Bernd Heinrich

EmcekwadraT

emcekwadrat1
Nietzsche przestrzegał nas przed historią.
Historia monumentalna opiera się na postulacie
wieczności rzeczy wielkich.
Historia antykwaryczna prowadzi do gromadzenia
wszystkiego, z tego tylko powodu, że się zdarzyło.
Historia krytyczna kultywuje pamięć, aby ujawnić
niesprawiedliwość istnienia instytucji, osoby czy prawa.
Nietzsche odrzuca kulturę historyczną, w której
„ludzie rodzą się siwi” i zajmują się liczeniem i kalkulowaniem.
Historię znieść mogą tylko silne osobowości, słabe historia gasi.
Nieumiarkowanie krytycznych wylewów, brak panowania nad sobą,
to co Rzymianie zwali impotentia – wszystko to znamionuje
słabość nowoczesnej osobowości.

Traktat o przedmiotach,Graham Harman

Filary

sztuczka
Na filarze odbudowanego z powodzi domu modlitwy
mandaryn zapisał po chińsku z księgi Tamude:
– Biada narodowi! Biada państwu w którym co trzeci
stróż prawa to przestępca i co trzeci sędzia winien trafić pod sąd
– Kiedy namnoży się fałszywych sędziów przybywa też fałszywych świadków
– Nie waż się być sędzią jeżeli nie potrafisz wyplenić tchórzostwa pychy i
głupoty w samym sobie bo podkopiesz filary państwa i ludzkości
Oto niezbita mądrość Tamude
niezależna od tego czy to państwo
czarnowłosych czy długonosych.
Zastanów się czy zdążysz to przemyśleć
zanim twe państwo i twój sąd przestaną istnieć.

Kto uderzy w gong,Robert Stiller

Panele słoneczne

domysły
Znam parę osób, które emanują światło.
Głównie dlatego. że mnóstwo go pochłonęły.
Zrozumiałe, że ludzkie oko nie jest wstanie
zarejestrować wiele części spektrum.
Poznajemy jedynie rezultaty istnienia.
Widzieć – znaczy pojmować.
Pojmować – znaczy rozumieć.
Rozumieć – znaczy wiedzieć.
Wiedzieć – znaczy stawać się.
Stawać się – znaczy żyć pełnią życia.
Żyć pełnią życia – znaczy jaśnieć.
A jaśnieć – to znaczy być kochanym.
A być kochanym – znaczy płonąć.
A płonąć – znaczy istnieć.
Raz jaśniej, raz ciemniej.

Strachy na Lahy!

siedziba Mieszka.jpg
W XI wieku powstaje normandzkie państwo w Neapolu i Sycylii;
od północnych kończyn Bałtyku aż po cieśninę gibraltarską i
bosforską wzdłuż brzegów fińskich, estońskich, niemieckich,
angielskich, szkockich, irlandzkich, francuskich, hiszpańskich, portugalskich –
nie było kraju żadnego, który by uniknął podboju Normanów.
Lechitów można wyprowadzić ze skandynawskiego terminu „lag” lub „lah”, którym wtedy określano wśród wikingów uczestników dalekich zdobywczych wypraw.
Czyżby tylko słowiańskie pomorze między Odrą a Wisłą zdołało ujść napadów normandzkich? Imię pierwszego polskiego władcy to Mi(e)szk(o)a czyli niedźwiedź – skandynawski „bjoern”. Wikingowie nieobarczeni rodzinami szybko wtapiali się w społeczeństwo, zawierali małżeństwa z córkami zajętych ziem i przejmowali miejscowe zwyczaje i zachowania.
Najważniejszym argumentem w podejrzeniach pochodzenia Mieszka
i Bolesława Chrobrego jest nieznany język, którym zarówno Mieszko I
i Chrobry porozumiewali się z wojami swojej drużyny!!!

Zagadki i tajemnice,Andrzej Zieliński