Pitagoras

Spójność

pitagorejczycy
Skoro liczby zajmują z natury pierwsze miejsce wśród zasad,
a w liczbach, w większym stopniu niż w ogniu, ziemi i wodzie,
można dostrzec wiele podobieństw do rzeczy istniejących i powstających-
wtedy taka a taka własność liczb jest sprawiedliwością, inna jest duszą i rozumem.
Skoro więc wszystkie inne rzeczy są wzorowane w całej naturze
na liczbach, a liczby wydają się pierwszymi w całej naturze,
elementy liczb są elementami wszystkich rzeczy, a całe niebo jest harmonią i liczbą.
Dlatego Pitagorejczycy, aby wykazać ich zgodność ze zjawiskami niebieskimi
i całym ładem we wszechświecie zbierali i włączali je do swojego systemu.
A jeżeli gdzieś powstała luka, szybko ją wypełniali,ażeby tylko uczynić całą teorię spójną.

Metafizyka,Arystoteles

Reklamy

Kotara opadła

Kotara opadła

Pitagoras zaczynał od sprawdzenia, czy kandydat jest wstanie
utrzymać język za zębami. Czy potrafi zachować dla siebie to,
co usłyszał podczas trwania nauki. Milczenie kandydata
bardziej interesowało Pitagorasa niż jego słowo.
Sala, w której odbywała się nauka, była przedzielona kotarą.
Można było się uczyć, tylko słuchając. Próba trwała pięć lat.
Przejście za kotarę oznaczało, że próby zakończyły się sukcesem.
Pitagorejczycy wyróżniali „akusmatyków” i „matematyków”.
Akusmatycy uczyli się na pamięć tylko rezultatów dowodzenia.
Matematycy potrafili otrzymane rezultaty udowodnić.
Wszyscy członkowie Szkoły Pitagorejskiej musieli ćwiczyć pamięć.
Pitagorejczyk nie wstawał rano, zanim nie przypomniał sobie
wszystkich wydarzeń dnia poprzedniego.
Odtwarzał sobie z pamięci, co widział, co mówił,
co robił, kogo spotkał.
Przystępując do wspólnoty, każdy uczeń musiał oddać
wszystkie swoje dobra.
Ale ten, którego odrzucano, otrzymywał dwa razy tyle dóbr,
ile wniósł do wspólnoty.
Dawano mu w pieniądzach to, czego nie potrafił wziąć
w postaci wiedzy. I kopano mu grób.
Śmierć była symboliczna, ale grób prawdziwy.

Twierdzenie Papugi, Denis Guedj