po co

Nie ma jeszcze pozwolenia na broń?

objawienie.jpg
Rosja to kraj kolizyjny. Ludzie bez powodu potrącają cię
na chodnikach, kierowcy parkują na zebrach, a liczba ofiar
wypadków drogowych jest trzy razy wyższa niż liczba strat armii

w wojnie afgańskiej. Rosjanie nie szanują cudzej przestrzeni.
Człowiek spotyka znajomego i pośrodku strumienia spieszących
zaczyna pogawędkę, Mistrzami są kierowcy. Lubią parkować na
torach tramwajowych. Naliczyłem 32 tramwaje czekające godzinę
bo ktoś zastawił drogę.
Pozostawienie na zebrze auta kosztowało pięć lat temu
3 tys. rubli/ok. 300 zł/Nic to nie zmieniło.
Kiedy szef drogówki z Uralu zaparkował na zebrze
i dziennikarz próbował zrobić zdjęcie dzierżymordy
dały mu w twarz i rozbili aparat.

Pistolet wychowa?,Wacław Radziwinowicz

Reklamy

Irytacja

syzyfem.jpg
Jak listek ledwo przylepiony do gałęzi
Drżący niecierpliwie na wietrze
Gotowy dać się porwać
Przecież nie po to wyjeżdżasz żeby wrócić
Żeby wszystko było jak przedtem zgodnie z planem
Nie ma sensu planować dla człowieka którym będziesz
Na końcu podróży
Co mnie prowadzi samo się układa
Nikt mnie nie wypychał na pielgrzymkę
w poszukiwaniu znaków

Oczy czarne Oczy niebieskie/Maria Wiernikowska

Ojciec! No, nie gadaj!

sztukowanie (2)
Ojciec był wielkim optymistą /tak jak ja/
Był bardzo gadatliwym człowiekiem /tak jak ja/
Miał słaby słuch /tak jak ja/
Był bardzo szczęśliwy, gdy mu opowiadano wymyślone historie /tak jak ja/
Mieszkaliśmy w jednej izbie: rodzice, moje dwie siostry i ja /nie tak jak ja/
Ojciec codziennie włączał o szóstej polskie radio /nie tak jak ja/
Na początku nic nie rozumiałem /tak jak ja/
Kiedy ojciec przyjechał do Polski w 1984 zaprowadziłem go do księgarni /nie tak jak ja/
Czuł się jak inteligent. Wtedy Litwa była jeszcze radziecka. Gdy wrócił do domu, wszystkim opowiadał, jak w Polsce wspaniałe się żyje, jaka jest wolność /nie tak jak ja/

20 światów, Klaudia Iwanicka

Trójkąty i kółka

amulet
I tak ciągle i tak bez końca wraca sensowność edukacji.
Nie przeraża mnie, brak jakiejkolwiek potrzeby wysyłania
dzieci do szkoły/ bo brak tej potrzeby jest oczywista/.
Tylko przyglądam się jak młodzi ludzie sobie z tym radzą!
Proszą mnie, żebym działał z ich dziećmi /3,4,5 latkami/.
Tylko, że ja nie wierzę w edukację i właśnie dlatego wstąpiłem
w piekło bycia sobie TU i TAM .
Domy Kultury, Prywatne Kółka, Domowe Uczenie, to przecież
Survival na niechciane bycie tam – GDZIE SIĘ NIC NIE DZIEJE !!!
BASTIAN znalazł społeczność, która próbuje znaleźć Continuum Uczenia.
Tylko zadajmy sobie pytanie. PO CO?
KHANA pchałem w stolicy i na nic.
Ale accelerate_learning, to oczywiste.
Warszawa, Wrocław, Kraków, Poznań, Gdańsk, Rzeszów
walczą o rozumienie edukacji na sposób usankcjonowany.
Tak i Nie. Rozumiem i mam to gdzieś.
Edukacja potrzebuje wojny i podziemia.