Pociąg do…

Nigdy nie było mi, tak teatralnie!

próby teatralne
To jest spowolnione moje myślenie o projekcie „Pociąg do…”.
Dla mnie to, przede wszystkim podziękowanie za drżenia mojego kręgosłupa:
Od kontrabasu do sopranu …
Zasłona spektaklu już zrzucona!
Chciałbym jednak pokazać
dlaczego dla mnie spektakl jest tylko zasłoną.
Wszystko, co kocham w teatrze, zawiera się dla mnie na próbach.
Mogę się z Wami tym podzielić.
I jeśli był w tym sens ponad spektaklem,
to już powstał powód,by dalej współpracować.

DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM, KTÓRZY WYTRZYMALI WZROK KAMERY,
MOJE UWAGI, DO TEGO CO NIESPEŁNIONE I TO CO NIEUDANE.
JESTEM DUMNY, ŻE PODĄŻAŁEM Z WAMI DO TEATRU POLSKIEGO,
PROSTO NA DZIEŃ DZIECKA!

Reklamy

Bez pośpiechu

żyrafa
Szykujemy sobie Apokalipsę

gdy na świętym Marcinie parskają srebrne konie…
Julia Krawczyńska rozwija pytania o noc i dzień,
Julia Thiel plącze myśli  w struny spektaklu,
Emilian Woźniak uczy pogody ducha,
pośród niewytłumaczalnych zbiegów okoliczności kiedy już wszyscy
są podłączeni do „Pociągu do” zamykam oczy i  wypatruję miejsca poza Apokalipsą!

Dziękuję Toffi&Friends, że zabrała mnie dalej