pojednanie

Pod zamkniętym wiekiem

zbliżenie
Żyłem między sercem i głową
jak para małżeńska
która przestała być parą
Żyłem pomiędzy lewą ręką porywczą i złowrogą
a prawą która jest wzorem prawości
Żyłem między śmiechem i gniewem i
w dwupartyjnym systemie oddałem głos
przeciw sobie
Moja lewa noga plątała się albo pląsała
podczas gdy prawa trzymała się ściśle prostej
Powiedzmy że moja lewa strona była dawcą organów
a moje partie intymne – zostawmy
Sądzę że lewa dłoń splecie mi się na piersi z prawą w trumnie
i w końcu nastąpi pojednanie
znów będę całością

Edward Hirsch

RENoma BRATerstwa

Saamowie
Całe nasze życie to reny.
Jemy ich mięso i ubieramy się w ich skóry,
zszywane ich ścięgnami, ich skórami nakrywamy się
do snu, z ich kości robimy swoje narzędzia, a ich
tłuszczem oświetlamy kuwaksy/namiot ze skór renów/.
Na renach jeździmy i renom śpiewamy nasze pieśni !
Tylko wyglądem się różnimy, jednak po tundrze koczujemy tak samo.
Sam pomyśl, zabijając rena, przelewam jego krew w swoją.
Jego mięsem żyję. Moje dzieci istnieją dzięki mnie, a ja dzięki niemu.
Jesteśmy zatem braćmi jednej krwi.
MY – ludzie reny.

Tropami rena,Mariusz Wilk