prawo

Pewność?

ulotne
To była zaiste dolce vita, jak przypominam dziś,
po ruinie drugiej wojny, tę ówczesną egzystencję!
Jej harmonijna trwałość wynikała z nie spisanego
kontraktu społecznego, którym ustalono przed wieloma
pokoleniami hierarchię w mieście spraw i ludzi,
dotrzymując jej nadal, choć tymczasem wokół tyle się
zmieniło i przestało być pruskie, a stało się polskie.
Bez dnia przerwy, wszyscy nadal jęli się stosować między
sobą te same reguły gry o życie, oparte na pewności bytu wobec prawa.
Gdy Hakata nakłoniła Berlin do wydania ustawy o zakazie
budowania się Polakom i Drzymała na swej parceli zamieszkał
w wozie na kołach – prawo dopilnowało, żeby mu się nic złego
nie działo, skoro w ustawie o kołach nie był mowy.
Ileż więc lepszego i pewniejszego należało się spodziewać
od życia teraz, kiedy urządzali je sobie Polacy, jak sami chcieli?

Fidrek,Jerzy Waldorff

Reklamy

Szkoła języka

język Afryki1
– Kiedy przejąłem władzę, bywało, że sprawy w sądzie
ciągnęły się pięć czy dziesięć lat.
Były przyodziane w łacinę.
Rozstrzygnąłem je w pięć, sześć dni.
Sprawiedliwość została wymierzona.
Przypomniał mi się Pa-boh. Jemu także było dane
przezwyciężyć mrok i odkryć dar rozjemczy.
W ciągu paru dni doprowadził do ugody w sporze,
który toczył się od siedemnastu lat.
– Gdy język służy jako narzędzie poskramiania ludzi, traci swoją moc.
Mając dwa czy więcej języków, donikąd nie dojdziemy.
Gdy zaczyna się mówić poprawnie jakimś językiem,
ten język nabiera własnego ducha.
(Ghana/Jerry Rawlings)

Maski Afryki,V.S.Naipaul

Spowiedź

spowiedź
– A ty masz dużo grzechów? -zapytałem największego łobuza w szkole.
– Troche mom – odpowiedział szeptem, przejęty.
– Z pinć naliczyłem.
– Tylko pięć? Ja na swojej karteczce wypisałem z siedemdziesiąt!
– Ino tyle pamientom… Jakby co, to powiem, że wiency nie pamientom…
Przecie mogem zapomnić?
Przyszła moja kolej. I wyznałem długą listę swoich drobnych i wielkich grzechów.
– A jaka była księdza pierwsza spowiedź? – zapytałem na koniec.
– Spowiadał mnie biskup i nie wiedział jak rozmawiać z dziećmi.
Przy każdym grzechu pytał mnie ile razy. Kto jest w stanie zapamiętać?
Dostałem za pokutę chyba różaniec. Ja bym największemu grzesznikowi
takiej pokuty nie zadał! Dzieci tak straszy się spowiedzią,
że siusiają przy konfesjonałach. A dziecko powinno się cieszyć na spowiedź.

Chmurołap,Zbigniew Masternak

Rozbierana logika

striptiz
Co pewien czas, co kilka numerów śpiewanych,
aktorzy rozbierali się do golasa.
W Anglii był przepis, który mówił,
że nie wolno rozbierać się publicznie.
W związku z tym striptiz polegał na tym,
że kobieta, za kurtyną, zdejmowała kolejne
części garderoby, żeby w końcu stanąć przed
widzami bez niczego.
Bo oni sobie to prawo tłumaczyli logicznie,
że nie wolno się rozbierać, ale
nigdzie nie jest napisane, że nie wolno być nagim.
Jak to jest, że niby nie wolno się rozbierać,
a tutaj wszyscy to robią?
„Bo tam to jest rozbieranie dla rozbierania
i tego robić nie wolno, a tu jest sztuka,
a sztuki nie wolno cenzurować”.

Wszystko jest lekko dziwne,Jerzy Radziwiłowicz

Prawo do śmierci

śmierć
Jakie to dziwne, że trzeba w obecnych
czasach mówić o prawie do śmierci,
podczas gdy od dawna mówienie o prawach
odwoływało się do fundamentalnego:
prawa do życia.
Każde prawo odnosi się do przejawów
sił życiowych, dostępu do życiowej potrzeby,
zaspokojenia życiowego dążenia.
Dzisiaj, tam gdzie zabiegi nie dają
niczego innego jak tylko podtrzymywanie
funkcji organizmu, nie polepszając stanu
w jakimkolwiek sensie, odracza się tylko śmierć.
Dalej, jeżeli leczenie zostaje utożsamione
z utrzymaniem przy życiu, wówczas powstaje
dla lekarza i szpitala widmo zabójstwa przez
przerwanie leczenia.
Ostatecznie więc pojęcie życia, a nie śmierci
jest tym , co determinuje problem prawa do śmierci.
Tak więc prawo do życia we właściwym i
pełnym rozumieniu uwzględnia również
prawo do śmierci.

Hans Jonas

…że nie widać

...że nie widać

Tak naprawdę powszechne prawa człowieka zaczynają się niedaleko domu.
Tak blisko, ze nie widać tego na żadnej mapie świata.
Jest to świat pojedynczego człowieka, okolica w której mieszka;
szkoła czy uniwersytet, na który uczęszcza;
fabryka gospodarstwo czy biuro, w którym pracuje.
W takich miejscach każdy mężczyzna,
każda kobieta i dziecko potrzebują równych praw, równych szans
i godnego życia bez dyskryminacji.
Jeżeli prawa człowieka nie będą tam respektowane,
nie będą też miały znaczenia nigdzie indziej.
Bez troski obywateli o ochronę praw człowieka w najbliższym otoczeniu,
daremnie będziemy oczekiwać postępu w skali globalnej.

Eleonora Roosevelt na Zgromadzeniu Narodów Zjednozczonych