przeszłość

Filary

sztuczka
Na filarze odbudowanego z powodzi domu modlitwy
mandaryn zapisał po chińsku z księgi Tamude:
– Biada narodowi! Biada państwu w którym co trzeci
stróż prawa to przestępca i co trzeci sędzia winien trafić pod sąd
– Kiedy namnoży się fałszywych sędziów przybywa też fałszywych świadków
– Nie waż się być sędzią jeżeli nie potrafisz wyplenić tchórzostwa pychy i
głupoty w samym sobie bo podkopiesz filary państwa i ludzkości
Oto niezbita mądrość Tamude
niezależna od tego czy to państwo
czarnowłosych czy długonosych.
Zastanów się czy zdążysz to przemyśleć
zanim twe państwo i twój sąd przestaną istnieć.

Kto uderzy w gong,Robert Stiller

Strachy na Lahy!

siedziba Mieszka.jpg
W XI wieku powstaje normandzkie państwo w Neapolu i Sycylii;
od północnych kończyn Bałtyku aż po cieśninę gibraltarską i
bosforską wzdłuż brzegów fińskich, estońskich, niemieckich,
angielskich, szkockich, irlandzkich, francuskich, hiszpańskich, portugalskich –
nie było kraju żadnego, który by uniknął podboju Normanów.
Lechitów można wyprowadzić ze skandynawskiego terminu „lag” lub „lah”, którym wtedy określano wśród wikingów uczestników dalekich zdobywczych wypraw.
Czyżby tylko słowiańskie pomorze między Odrą a Wisłą zdołało ujść napadów normandzkich? Imię pierwszego polskiego władcy to Mi(e)szk(o)a czyli niedźwiedź – skandynawski „bjoern”. Wikingowie nieobarczeni rodzinami szybko wtapiali się w społeczeństwo, zawierali małżeństwa z córkami zajętych ziem i przejmowali miejscowe zwyczaje i zachowania.
Najważniejszym argumentem w podejrzeniach pochodzenia Mieszka
i Bolesława Chrobrego jest nieznany język, którym zarówno Mieszko I
i Chrobry porozumiewali się z wojami swojej drużyny!!!

Zagadki i tajemnice,Andrzej Zieliński

SINDACO

zamkniete
– Chce pan powiedzieć, że za pośrednictwem Teatru Forum będą się
wypowiadać tutejsi mieszkańcy? Czyli, że oni będą mówić to, co myślą?
Będą mówić, co im się podoba i postępować tak, jak uważają za stosowne?
– W takim razie to najbardziej wywrotowa i niebezpieczna działalność,
niż myślałem. Ludzi powinni słuchać, ale nie mówić.
To absolutnie wykluczone!
Jedynym wyjściem było porozmawiać z sindaco, czyli jakby wójtem, kimś łączącym obowiązki przewodniczącego rady miejskiej i burmistrza.
Jedna z naszych sztuk dotyczyła trudnej sytuacji, której był winny sindaco.
Wójt zamiast wyjechać na weekend chciał obejrzeć nasze przedstawienie.
Był dumny jak paw, że jego wioska może się pochwalić teatrem awangardowym!
JEDEN Z AKTORÓW ZAGRAŁ SAMEGO SINDACO SIEDZĄCEGO NA WIDOWNI.
Kiedy aktor dokonuje aktu wyzwolenia, gdzie widownia nie może interweniować,
w pewnym sensie zastępuje widza, co dla publiczności stanowi KATHARSIS!

Gry dla aktorów i nieaktorów, Augusto Boal

Dobrze

cierpliwość
Dobrze, że Bóg dał człowiekowi i psa,
i kota… i ptaka, i drzewo.
Dał to wszystko, żeby człowiek cieszył się
i życie mu się nie uprzykrzyło.
A mnie jedna tylko rzecz się nie przykrzy –
kiedy patrzę, jak żółknie pszenica.
Nagłodowałam się w swoim życiu tak, że
najbardziej lubię patrzeć, jak się kłosy kołyszą.
Dla mnie to jak obraz w muzeum.
Poczekaj, pocierp… i znowu poczekaj, pocierp.
Na wszelki ból mamy jedno lekarstwo – cierpliwość.

Czasy secondhand,Swietłana Aleksijewicz

Słaby słuch

zakładki
Siedziała mama na wieży i przybyło siedmiu rycerzy.
Każdy się nadymał jak paw. Mieczami machali I wykrzykiwali:
Obetniemy siedem głów! Odrąbiemy siedem łap!
Wystrzelimy prosto w łeb: pif – paf!
A kto smoka zabije, rzuci mu się na szyję królewna piękna,
jak szczęśliwy traf!
I wołała nasza mama, że nie!
Ale oni tak się darli szalenie, tak wrzeszczeli na całe gardło,
że w ogóle nic do nich nie dotarło.
A tymczasem z dalekiego świata nadjechał nasz tata.
Stanął tylko przed jamą i cmoknął: „cmok”!
Wtedy grzecznie, posłusznie wyjrzał z jamy smok…
I siedli na smoczy grzbiet,
I lecieli daleko het aż do naszego miasteczka,
gdzie są małe białe domki i rzeczka.

Joanna Papuzińska

Fabryczka

ciężar1
Ale trzeba wziąć pod uwagę jeszcze coś… bo to
nie jest tak, że spokojnie wspominamy przeszłość,
spacerujemy sobie po niej, rzeczowo oceniamy.
Teraźniejszość jest zawsze agresywna… i dlatego
zanurza się w chaosie praczasów, żeby z niej wyłowić to,
czego jej potrzeba do jeszcze lepszego wypełnienia
swojej obecnej formy. Nie tyle wspominam przeszłość,
ile ją pożeram. Istnieć oznacza tyle, co fabrykować
sobie przeszłość.

Harmonia caelestis,Péter Esterházy

Celofan

Rotterdam
Przed wpłynięciem do Rotterdamu panowało szczególne podniecenie.
Pieniądze zgromadzone w czasie rejsu przy sprzedawaniu kryształów,
kupowaniu kożuchów, cytryn,wymianie cytryn-
będą miały w Rotterdamie sześćdziesięciokrotne przebicie.
Finalnym produktem, na który wszyscy się szykowali,
były słynne plastikowe dywany holenderskie.
To co się rozgrywało na nabrzeżu, nie było porównywalne
z żadną ze słynnych polskich batalii: ani pod Grunwaldem,
ani z bitwą o Anglię lub pod Lenino.
Kobiety wyły, mężczyźni ciągnęli za włosy, kobiety kopały,
mężczyźni wyli, lała się polska krew.
Dobrze, że dywany opakowano w celofan, bo inaczej do
plastikowych kolorów doszedłby jeszcze jeden:
czerwony polski, bardzo osobisty.

Podróże małe i duże,W.Materna&K.Mann