radio

Nie chciałem

zależność1.jpg
pracować w szkole, ale tak strasznie mnie odpychała,
że myślałem jak założyć na niej haka!
I zawisłem w szkołach społecznych i prywatnych.
Teraz wiem, jak łatwo przeskoczyć od publicznego do prywatnego!
Śmieję się oczywiście dzisiaj, jak bardzo Rodzice
/szacunek mam/ nie wiedzą, co widzą, a co jest warte inwestycji…
Bardzo mi teraz trudno mówić, bo nie byłem MISTRZEM, ale raczej BŁAZNEM,
ale bezwzględnie niszczyłem w sobie i w szkole spojrzenie do następnej klasówki,
do możliwości placówki, do wizji dyrekcji…
Może to jest gorzkie, ale dzięki temu nie mam wątpliwości,że
wykształciłem w sobie głód tego, co dzisiaj nie wygasło:
TEATR, FILM, FOTOGRAFIA, LITERATURA, NAUKA, FILOZOFIA,
PODRÓŻE, SZTUKA, PRZYRODA, FILOZOFIA, EKONOMIA, MATEMATYKA,
CHEMIA, INFORMATYKA, MITOLOGIA, TECHNOLOGIA, PSYCHOLOGIA …
Właściwie to nie ma znaczenia…
I tak śpię ile chcę /nawet nie pytaj ile/
Czytam ile chcę /jestem zapisany w dziewięciu filiach Biblioteki Raczyńskich/
Ale to nie ma znaczenia …

Dobrobyt … p a ń _s t w _A

14-tysiecy-lat
pojedynczych ludzi w dowolnym społeczeństwie
jest odwrotnie proporcjonalny do ilości pieniędzy,
którymi dysponuje klasa polityczna.
Wszelkie pieniądze wydawane przez państwo
muszą być wcześniej odebrane prywatnym osobom!
Państwo funkcjonuje dzięki podatkom, bądź pożyczkom,
które podatnicy spłacają w przyszłości.
Podatki są grzywną nakładane na produktywną część państwa.
Państwo pozbawia nas ponad jednej trzeciej owoców naszej pracy.
Za mało? Ile zatem? W przypadku gdy jeden człowiek zarządza życiem drugiego…
Władza autorytarna zawsze sięga po cudzą własność.
Jej przedstawiciele nie uznają, że zawłaszczyli wystarczająco dużo,
dopóki choćby jeden człowiek będzie dysponował swobodą dokonywania
własnych wyborów!!!

52 mity o kapitalizmie,Lawrence W.Reed

Nie później

moze-juz
Opatrzność bogów pozwoliła mi uniknąć śmieszności.
Nie napisałam wiersza o rozpaczy piękna.
Stojąc na Golden Gate Bridge usiłowałam zapiąć płaszcz,
aby oczom odwrócić uwagę.
Uniknąwszy śmieszności, nie mogę oprzeć się milczeniu.
Na Twój pogrzeb przypadł mój kolejny lot.
Ty startowałeś z siebie. Ja z lotniska w Denver w Colorado.
Moi przyjaciele patrzyli do góry. Twoi patrzyli w dół.
Jesteśmy na północy. Autobus zbłądził.
Sorry, nic się nie stało tylko skończył się świat.
Stoimy nad p rz e p a ś c ią !

Ewa Lipska

Dwanaście miesięcy

tabun
Martwi mnie pewność że tak będzie
Martwi mnie spędzanie czasu na sprzątaniu
Martwi mnie bogactwo przeszłości
Martwią mnie sposoby sprawdzone
Martwi mnie łatwość zmęczenia
Martwi mnie bliskość katastrofy
Martwi mnie oczywistość przegranej
Martwi mnie destrukcja swobody
Martwi mnie szkolne zabiedzenie
Martwią mnie wielkie odkrycia
Zamartwiam się dla kurażu
Zmartwiłem się tylko na rok

Rozgłośnia współczesna

reklama (3)
Rozgłosili dokoła, z miejsca, ostro i srogo,
Że nic zrobią zgoła, bo nic zrobić nie mogą.
Potępiając agresję co śmie prawu urągać,
Stwierdzili, że się nie dadzą prowokować i wciągać.
Tu dolary/euro?/, tu zboże/gaz?/, nie odmawiać, broń Boże.
Do takiej ostateczności nikt się posunąć nie może.
Tylko, żeby gangsterzy słusznej kary nie uszli,
Mam pomysł: liczyć im drożej, pięć centów/funtów?/od dwóch buszli.

Marian Hemar

Ciągłość

radio
W każdą sobotę, nieprzerwanie od 35 lat,
zapisywałem w zeszycie zestawienia mojej
prywatnej listy przebojów.
Wszystko zaczęło się od korespondencji
z Lotharem, kolegą z NRD.
W swoim liście zaproponował wymianę
znaczkami pocztowymi i listami przebojów.
Później Lothar poszedł do wojska, a ja
zostałem ze swoją listą przebojów.
Moje zestawienia wzięły się z tęsknoty
za listą radiową, jakiej wtedy nie było.
I co ja teraz zrobię z dziesiątkami
zapisanych zeszytów?
Jeden z słuchaczy poradził:
‚Panie Marku, proszę sprzedać na Allegro’.

Nie wierzę w życie pozaradiowe,Marek Niedźwiecki