Słowianie

Bogowie Słowiańscy

Swiatowid
DAŹBOH, MIAWA, BIRUTA, HOMIŁŁO, CYCA, ŻYWIA …
Nie przypominają demonów indyjskich, czy krwiożerczych baalów Fenicji.
Za to są pogodni, rzeźwi, żywiczni,zrośli z czarnoglebem.
Są to prostoduszne zjawy ożywiające lasy, opiekujące się urodzajem.
Ciała ich są z glinki, włosy ze zboża albo z gałęzi,
wąsy z trawy, suknie z kolorowej wibracji powietrza.
W smutku ich włosy stają się splotem suchych cierni i ostów.
W radości rozkwitają w zielone liście, barwne kwiaty, a nawet w owoce.
Woniejący wieniec na głowie nie jest nałożony,lecz stanowi aureolę
jego dostojnej, lśniącej rosą postaci.
Miejsce ich pochodzenia to znane miejsca kultu:
RUGIA, ARKONA, SZCZECIN, RADOGOSZCZ, ŻMUDŹ.

Diabli nadali,Angelika Kuźniak

Reklamy

Poszukiwanie literatury

 

słowianie
Adam Mickiewicz w wykładach paryskich powiedział
o Słowianach: W ciągu tysięcy lat dzieje ich leżą
w pomroce. Żyli przecież zawsze tylko w stanie
osad rozproszonych, a ich właściwa historia
zaczyna się z chrześcijaństwem. Słowianie nie
posiadają historii, bo historia to przeszłość
ludu zorganizowanego w cesarstwo lub królestwo,
ludu posiadającego państwo. Posiadali wierzenia
religijne, nie mieli słowa religijnego. Dlatego lud
ten nie mógł skupić jednego słowa i nigdy nie można
go było popchnąć w jakimś kierunku, na przykład do
wypraw wojennych, do osiągnięcia rozległego i  celu.

Słowiańska moc,Zdzisław Skrok

Południce

Południce

Czy to Stryjeńska, czy to Bardowie Lubelscy,
czy to Południca, a może udar słoneczny
zaprowadził mnie na skraj łanów,
odurzających zapachów i rzuciłem się w
wir z a p o m n i a n e g o …
Kiedy Południcami stawały się dusze kobiet zmarłych tuż przed
lub w trakcie ślubu, bądź wkrótce po weselu.
Zadawały napotkanym na polu ludziom zagadki,
od odpowiedzi na które zależał los pytanego.
Południce ukazywały się jako młode dziewczyny lub
stare kobiety owinięte w białe płótno,
z rozpuszczonymi w nieładzie włosami.
Na plecach nosiły worki, w których porywały dzieci.
W rękach trzymały zazwyczaj drąg, ożóg lub sierp,
którymi potem dręczyły swoje ofiary.
Południce utożsamiano z często występującymi
w okresie letnim małymi wirami powietrznymi,
powstającymi w gorące dni przed nadchodzącą burzą,
prawdopodobnie wskutek nagłej zmiany ciśnienia.
Taki wir powstaje nagle, osiąga wysokość do kilku metrów,
porusza się niczym mała trąba powietrzna i znika równie szybko, jak się pojawił.
Od starszych ludzi można usłyszeć ostrzeżenie przed wejściem w ów wir,
ma to bowiem grozić „przetrąceniem”.
Możliwe również, że napadem południcy tłumaczono udar słoneczny.