spirytus

Nie przeciążaj

odplyw
Wędrując przez bezdroża w rejonie jeziora Bajkał
spotkaliśmy grupę entuzjastów wypoczynku na świeżym powietrzu.
Byli to pierwsi ludzi, na jakich natknęliśmy się od kilku dni.
Wyciągnęliśmy butelkę wódki, którą trzymaliśmy na taką okazję.
Jeden z turystów, profesor uniwersytetu w Nowosybirsku wyjaśnił:
Prawdziwi wędrowcy mają na uwadze każdy gram niesionego bagażu.
W ich plecakach nie ma miejsca na takie używki jak wódka.
Oto czego wam trzeba – rzekł – wyciągając z plecaka brązową
butelkę czystego spirytusu.Po co marnować miejsce na wódkę,
która w 62 procentach zawiera wodę, skoro możesz nieść tę samą
objętość alkoholu i rozcieńczyć go wodą z wartkiego strumienia.

Ostatni Rosjanin,Oliver Bullough

Reklamy

Surowce wtórne

tasiemiec
Zdeněk Matěj Kuděj przełożył na język czeski Tarzana.
Podróżował i należał do bohemy gdzie prym wiódł Jaroslav Hašek.
Gdy powrócił z dalekiej Ameryki wyciągnęli mu
w szpitalu dziewięciometrowego tasiemca.
Niespotykany egzemplarz zakonserwowano w spirytusie.
Ordynator Szczygieł przekazał go uroczyście
miejscowej szkole.
Kiedy w maju czterdziestego piątego
przyjechała do miasta krasna armia
oficerowie zamieszkali w szkole.
Wojna dla nich skończyła się
w gabinecie biologicznym.
Pili spirytus konserwujący zwierzęta.
Komendant z z tasiemca zrobił sobie wąsy.

Gmina,Miloš Doležal