spotkania

Właściwie

bananowiec.jpg
to zawsze chcę pędzić na południe
może i to nie prawda
ale kto to sprawdzi
CO CHCĘ
Kiedy już tam jestem
wyostrzają mi się zmysły
bo też jest na czym się koncentrować
Jest jakby drabina podstawiona
jak u Antczaka wierzącego i słusznie
w nad – przyrodzone – następstwa
Nie muszę wyróżniać Śląska
to zdarzenia zmuszają mnie do wyróżniania !
Mógłbym i pewnie tak będzie
porównać Wybrzeże Góry i Niziny
z Zagłębiem
Teraz tylko podaję za przykład
POGORIĘ
a to tylko
POCZĄTEK motka
który toczy się
i toczy

Po drugiej stronie syzyfowej góry

afrykańska kawa
Jestem na początku nowego wyzwania
w TEATRZE, w SZKOLE, w DOMU KULTURY
i wszystko JEST, bo:
I learned the truth at seventeen
That love was meant for beauty queens
And high school girls with clear skinned smiles
Who married young and then retired
The valentines I never knew
The Friday night charades of youth
Were spent on one more beautiful
At seventeen I learned the truth
And those of us with ravaged faces
Lacking in the social graces
Desperately remained at home
Inventing lovers on the phone
Who called to say – come dance with me
And murmured vague obscenities
It isn’t all it seems at seventeen
A brown eyed girl in hand me downs
Whose name I never could pronounce
Said – pity please the ones who serve
They only get what they deserve
The rich relationed hometown queen
Marries into what she needs
With a guarantee of company
And haven for the elderly

Zapis podróży

zapis podróży
Wystawiam rękę i cofam
gdy pędzi na mnie świat
Wiem jak zmienia się światło
doświadczania i martwi mnie to
Rozkładam ręce nad tym co
rozgrywa się tu i teraz
Nastawiam się na Naturę
i nie panikuję zbyt wcześnie
Zapisuję tylko tyle ile
jest dostępne w moim alfabecie
Uciekam przed talentami
bo już nie trawię takiej ilości
Zbieram odpady pamięci
i jestem stale pełen pytań
Rozpędzam wtedy to co niewidoczne
jednak bez przerwy dla mnie dostępne
I pnę się po zakazanych dróżkach
aż do zrozumiałej puenty
Muszę mieć czas na nienazwane i
czas na nieświadome
I czekam bez sensu i nie ma żadnej odpowiedzi
Wszyscy już zagłosowali na TAK i NIE
Staram się teraz być całkowicie zrozumiały i widoczny
W kokonie czuję że jest we mnie inna postać
Porzucam wszystko co uważałem za ważne
To jest przepaść i wychylenie na nowe
Nie czuję tego bo to się wydarza