stajnia

Pamięć stajni

koń
Konik i Michał tworzyli parę.
Gdy wieczorem się kładli, bowiem
Michał też spał w stajni, wdawał się
w rozmowę, ale bardzo rzadko, ze swoim koniem.
– Hej Czarny – rzekł Michał wyciągnięty wygodnie
na kocu u drzwi stajni –
zauważyłeś, kogo dziś wieźliśmy dzisiaj do Zakopanego?
Ten pan i ta pani kazali się z Nowego Targu zawieźć właśnie
o tej porze piętnaście lat temu. Wiesz ile dali?
Piętnaście reńskich !
Michał Bajuka milczał przez chwilę, ponieważ długie zdanie go zmęczyło.
– Ten powiedział mi dziwne słowa: Wyście byli początkiem naszego szczęścia.
– To dziwne słowa, co Czarny?
I Michał Bajuka, zmęczony tak długa rozmową,
obrócił się do ściany i zasnął.

Szkice nie znane,Jaroslav Hašek

Reklamy