Syberia

Wiosna dla tankowców

tankowiec1
W Kaczugu, zapadłej syberyjskiej dziurze, budowało się tankowce!
Jaką drogą wydostawały się ze stoczni?
Oczywiście nie transportowało się ich koleją.
Wczesną wiosną, kiedy poziom wód podnosił się
o parę metrów, nawigacja na górnej Lenie
była możliwa przez około dziesięć dni w roku!

Trudno uwierzyć, że w zapadłej mieścinie budowano tankowce,
które samodzielnie spływały po płytkiej rzece,
mającej pięćdziesiąt metrów szerokości.
Sierioża zaprowadził mnie na poddasze, skąd roztaczał się
widok na stocznię. Oczy przecierałem ze zdumienia, gdy
zobaczyłem nadbudówkę stojącego w doku pietnastotysięcznika.
Materiał do budowy dowożono transportem kołowym z Irkucka.
Ludzie mieli pracę, wieś jako tako żyła.
-Ten już nigdy nie spłynie. Trzy lata stoi, nie ma nawet pieniędzy
na paliwo. Zgnije jak wszystko w tym kraju –
dodał ukazując w uśmiechu bezzębne dziąsła.

Przez Syberię na gapę,Romuald Koperski

Kopalnie

kopalnia
W ośmiu największych tutejszych kopalniach
zginęło oficjalnie 500 górników.
Kiedy pytam Saszę, dlaczego woli niepewny
własny biznes, niż dostatnie życie górnika,
mówi wprost: Mam rodzinę, nie chcę tam zginąć.
Podobne katastrofy zdarzają się niemal co roku.
Jeśli jest ich trochę mniej, to tylko dlatego,
że wiele kopalń stoi, czekając na wyższe ceny węgla
albo zmianę właściciela.

Moje syberyjskie podróże, Kazimierz Sowa

Bez wyjątku

rzeka1
Usiadłem na brzegu, spojrzałem na płynącą bez pośpiechu rzekę
i pomyślałem – nareszcie !
Każdy bez wyjątku podróżnik kończąc kosztowne,
nerwowe i czasochłonne przygotowania do wyprawy mówi:
wreszcie koniec, gdy właśnie ten przysłowiowy koniec oznacza
właśnie początek wielkiej niewiadomej, jaką jest każda podróż.
Rzeka ta od tej chwili stanie się moim domem i muszę mieć sporo
szczęścia, aby nie stała się moim grobem…

Przez Syberię na gapę, Romuald Koperski

Sklejone kartki

przeżycia1
-I co ty tak piszesz, ciociu? – dopytywała się
Chmurka, klękając obok niej na krześle i
ciekawsko zaglądając przez ramię.
-Piszę o naszym życiu TERAZ i PRZEDTEM.
-To mi powiedz, jak było przedtem, bo nie pamiętam.
-Najpierw ty opowiedz mi, jak wygląda twoje TERAZ.
PRZEDTEM hutę na Niemnem założyli pradziadkowie Chmurki.
Kryształową urnę na serce marszałka Piłsudskiego zrobiono w tej hucie.
-A pamiętasz różowy talerzyk cioci Lalowej?
-To było szkło rozalinowe! Nie mogę tego słuchać- powtarzała
dziwnym głosem babcia Stasia.
TERAZ było pełne niesamowitych doznań i przeżyć.
Życie Chmurki różniło się od TERAZ babci, mamy i ciotek
jak dzień do nocy. Tutaj pamięta wszystko, każdą chwilę,
każde wrażenie, jak wielobarwny album wspomnień.

Syberyjskie przygody Chmurki,Dorota Combrzyńska-Nogala