szkolenie

Skradam się

ziemianie
do kasztanowców, żeby zauważyć WY_kaszta_Tanio_wienie
Car Piotr I na pierwszym skrawku ziemi wydartej
Szwedom /mam ich bez liku za ścianą/
Nad Zatoką Fińską na Wyspie Zajęczej w delcie Newy
założył w 1703 Petersburg, u ujścia Dźwiny zaś
W Rydze do 1621 roku pozostającej w granicach Rzeczypospolitej,
a od 1710 roku carskiej, zasadził własnoręcznie kasztanowce!
Obok urody ceniono pożytek !
Jego białe drewno używane było do wyrobu sprzętów domowych
Wywar z kory i łupin zaprawiony dodatkami
barwił tkaniny na czerwono, brunatno, izabelowato!
Świeże liście mocno gotowane dają klejowaty odwar dla kapeliszników!

CHOLERA! CZYTAJCIE SOBIE:
Nigdy
Teraz
Zawsze

O ziołach i zwierzętach,Simona Kossak

Przysięga

szpitalna.jpg
Tak jak u nas jeszcze przez jakiś czas po II wojnie światowej
lekcje zaczynały się od modlitwy, w USA uczniowie powtarzali
zobowiązanie wierności:
I pledge allegiance to the Flag of United States of America, and to the Republic for wich it stands, one Nation under God, indivisible, with liberty and justice for all.
Więc kiedy starszy syn na tyle poznał angielski, że zrozumiał znaczenie słów,
powiedział nauczycielce, iż nie będzie składał co rano przysięgi, bo jest Polakiem.
Nauczycielka zareagowała tak:
BARDZO DOBRZE.
DOPÓKI NIE MASZ AMERYKAŃSKIEGO OBYWATELSTWA,
BYŁOBY GŁUPIO, GDYBYŚ WYPOWIADAŁ TE SŁOWA.

Mózg i błazen,Jerzy Ventulani

Edukacja w stronę wolności

sokół
Wzmianki o sokolnictwie znajdziemy
w pismach arabskich astronomów,
w saksońskiej poezji, w japońskich
opowieściach o samurajach i w legendach
o rycerzach okrągłego stołu.
W Kazachstanie do dzisiaj chłopcy
w wieku szesnastu lat opuszczają się
na linie do orlego gniazda, by zabrać
podrośnięte pisklę, które potem szkolą
przez pół roku. Ptak towarzyszy im przez
kolejnych dziewięć lat, aż wreszcie wypuszczają go na wolność,
gdzie może przeżyć jeszcze dwa razy tyle.
Orły trzymane w niewoli dożywają osiemdziesięciu lat !!!

O wolnym podróżowaniu,Dan Kieran

Szkolenia

zielony żółw
W sztuce tracenia nie jest trudno się wyszkolić;
tak wiele rzeczy zdaje nosić się z zamiarem
zniknięcia, że gdy znikną, to już tak nie boli.

Trać jakąś rzecz każdego dnia. Nie bój się trwonić
pieniędzy, gubić kluczy, pędzić dni na marne.
W sztuce tracenia nie jest trudno się wyszkolić.

Naucz się tracić więcej, szybciej i do woli:
nazwy, imiona, i te miejsca, w które miałeś
kiedyś pojechać. Nic z tych strat cię nie zaboli.

Zgubiłam gdzieś zegarek po matce. A z moich
trzech domów już sprzedałam ostatni (lub prawie).
W sztuce tracenia nie jest trudno się wyszkolić.

Straciłam dużo więcej: prócz miast ulubionych –
własną dziedzinę, rzeki dwie, ląd z oceanem.
Tęsknię za nimi, lecz to prawie już nie boli.

Nawet gdy stracę ciebie (głos z nutką ironii
i gesty, które kocham), to i tak nie skłamię.
W sztuce tracenia nie jest trudno się wyszkolić,
choć może się wydawać, że (Napisz!) to boli.

O pewnej sztuce,Elizabeth Bishop