tango

Argentyńskie tango

kanciastosc
uwikłani w proces wzajemnego udziecinniania będący wielką,
sekretną rozkoszą ludzkości, jej najmilszą rozrywką tudzież
najstraszliwszym cierpieniem.
nie mają ideałów ani bogów, lecz tylko „niedojrzałe mity”,
dostosowane do poziomu rzeczywistości – mit chłopa, pensjonarki, ciotki.
nawzajem popychają się ku postawom, sytuacjom, uczuciom bądź
myślom obcym temu, co sami chcą, i dopiero później dostosowują się
psychicznie do tego, co zdarzyło się im uczynić, poszukując ex post
jakiegoś uzasadnienia i wyjaśnienia, zawsze pod groźbą absurdu i anarchii.
Podobni komuś, kto boi się własnej nagości, chwytają pierwszy lepszy ubiór
w swoim zasięgu, tworząc świat sklecony z niezdarności, niewystarczalności,
świat form ułomnych, nieudanych, zwichniętych.
… Najważniejsze dla nich to tańczyć.
… Nie ważne co tańczą.

Przedmowa Witolda Gombrowicza do argentyńskiego wydania Ferdydurke

Natura wypowiedzi

tango
Wszystkie nasze wypowiedzi można podzielić
na dwie kategorie- zdania albo pytania.
Ale niezależnie od tego, czy zdania są oznajmujące
czy rozkazujące, proste czy złożone, zrozumiałe czy
nonsensowne, wszystkie posiadają wspólną cechę –
są zdolne istnieć samodzielnie.
Pytania to tancerze tanga, którzy poszukują partnerów.
Pytanie jest pytaniem tylko wtedy, gdy posiada odpowiedź.
Nie chodzi o to, że ta odpowiedź musi być znana, ale że musi istnieć.
Są jednak pytania, które na zawsze pozostaną na krawędzi parkietu i
będą podpierać ściany, bo w gruncie rzeczy nie są pytaniami,
bo nie ma na nie odpowiedzi.

JA,Yann Martel