tata

To nie wyobraźnia

Cadyk
– Kochany Tato, nie wypuszczaj Złego Pana.
Nie pozwól, by Zły Pan wyszedł. Będę grzeczny.
Nie pisnę ani słowa.
Pokój nabrzmiewa, nie mieści się w ścianach.
– Dlaczego Tata tak się gniewa? Może to moja wina?
Mama robi się wielka i szeroka i staje na drodze Złemu Panu.
Staje na przeszkodzie i sama staje się przeszkodą. Murem.
Ale nic nie zatrzyma Złego Pana.
Bo drzwi nie są już drzwiami.
Ściany nie są ścianami.
Zły pan uwięził Tatę w sobie.
Tata nie przypomina Taty. Żarzą mu się oczy.
Zły Pan niesie wojnę. I pokonuje przeszkodę, mur.

Zły pan,G.Dahle&S.Nyhus