tłumaczenia

Na skróty

naczynie świata
W domu mam dwa pudełka.
Jedno AR – to znaczy Amerykańskie Rzeczy,
a drugie WZP – to znaczy Wspomnienia Z Pragi.
W pierwszej włożyłam lalkę, którą mi przekazali
amerykańscy krewni, co przyjechali na pogrzeb.
To jest kiepsko wymodelowana lalka:
chuda, ma za długie nogi i małą zasmuconą buzię,
ale i tak jest to niezła rzadkość.
W drugiej trzymam pocztówkę z Orlojem, na którym
w tę i we w tę chodzą apostołowie.
Została mi jeszcze ryba na szyję, co ma z tyłu napisane ISRAEL.
Do którego pudełka to włożyć?
Do Amerykańskich Rzeczy ani do Wspomnień Z Pragi mi to nie pasowało.
I tak powstało nowe pudełko ZIR – Zupełnie Inne Rzeczy.

Hrdý Budžes ,Irena Douskova

Reklamy

Wyciszanie

przerwa
Srebrna kobieta z twarzą grafitową czerwone cienkie rękawiczki
I ma kolana które cicho dzwonią kostką o kostkę kiedy
mróz dotyka
Jakbyś uderzał nasadą ołówka w nasadę
lekko tuszowaną
Czy te kolczyki ze szkłem od
grawera na straży
uszu
mogą dzwonić
jeszcze

Wojciech Wencel

Zemsta w ciszy

cisza
Jeśli masz dość czekania w domu czy pracy,
podróż jest idealna.
Niech teraz czekają inni!
Podróż jest swoistą zemstą za to,
że wciąż musiałeś zostawiać wiadomości,
lub nie znałeś numeru wewnętrznego osoby,
do której dzwoniłeś. Niech inni tłumaczą,
gdzie aktualnie się znajduję.
To zemsta na telefonach komórkowych, faksach,
gazecie codziennej, pozwalających każdemu,
kto zapragnie, dostać cię w swoje łapy.

Safari mrocznej gwiazdy,Paul Theroux

Wszystko nasze

Gunter Grass
Günter Grass potrafi uchwycić poetycką istotę równin między Renem i Wisłą.
Uderza jego sympatia do Polski i Polaków.
Widzi w nich przeciwieństwo Niemiec i Niemców.
Roi się w Bębnie od groteskowych scen wojennych,
aż do wysiedlenia Niemców, ale w żadnej z nich nie ma
śladu niechęci do Polski.
Polska biało-czerwona, szalona, romantyczna, konna jest wcieleniem części
marzeń Güntera Grassa. Co najdziwniejsze, ton fantastycznej
autobiografii, poezji i czarnego humoru znamy u Gombrowicza, u Szulza.
„Kot i mysz”– ten drwiący „poemat” o polskiej głupocie najlepiej,
ilustruje postawę Grassa i nie tylko Grassa. W zachodnich Niemczech spotyka się wielu ludzi,
którzy mówią o nas z pewną sympatią, chwalą polskie męstwo,
polską szarmanckość i „smutną szlachetność”, jednocześnie sugerując,
że jesteśmy narodem niezdolnym do kierowania się rozsądkiem,
toteż potrzebujemy koniecznie opieki ze strony „przyjaciół” z Zachodu.

Spojrzenie Spinozy

Spojrzenie Spinozy
Spinoza uczucie zachwytu w zetknięciu
z obcymi krainami postrzegał jako wyraz zawieszenia czy wręcz
klęski narzędzi poznawczych oraz rodzaj paraliżu
najbardziej typowych czynności asocjacyjnych ludzkiego mózgu.
Z kolei Lem odkrywanie nieznanych lądów podsumował:
Cóż z tego, że Ziemianie mają na wyposażeniu
kalkulator, który służy także za tłumacza,
skoro potrafi on jedynie wyszukać pojęcie
najbliższe według rezonansu w widmie semantycznym.

Doświadczenie cudowności w średniowieczu pociągało za sobą
wyobcowanie w obliczu tego, co odmienne.
Zaświadczało o niemożności poznania i oswojenia.
Intuicja XXI wieku podpowiada istnienie Rozumu,
którego stworzyły właściwe światu materialnemu prawa,
a nasza rola ograniczyła się do tego, że umieliśmy go podpatrzeć.
Lem pokreślił w Golemie XIV, że Rozum jedynie dla chwilowych
potrzeb komunikacji z garstką wybranych stara się naśladować procesy
myślowe człowieka. Naukowy wywód ustępuje miejsca językowi bogatszemu
w figury i porównania. To zaś sprawia, że – paradoksalnie – lepiej
rozumiemy wykład maszyny cyfrowej niż człowieka.

W pułapce przeciwieństw,Mateusz Borowski/Małgorzata Sugiera

Szkoła? Życie? Muzyka?

szkoła
Mijam kolegów i koleżanki,
którzy swoje ćwierćwiecze zapisali
we wszystkich odmianach edukacji:
XIX WIEKU, XX WIEKU I XXI WIEKU.
Poświęcam im jako inaugurację 2014/15
te parę nutek w wykonaniu „oświeconych”.
I learned the truth at seventeen
That love was meant for beauty queens
And high school girls with clear-skinned smiles
Who married young and then retired

The valentines I never knew
The Friday night charades of youth
Were spent on one more beautiful
At seventeen I learned the truth

And those of us with ravaged faces
Lacking in the social graces
Desperately remained at home
Inventing lovers on the phone

Who called to say, „Come dance with me”
And murmured vague obscenities
It isn’t all it seems at seventeen

A brown-eyed girl in hand-me-downs
Whose name I never could pronounce
Said, „Pity, please, the ones who serve
‚Cause they only get what they deserve”

And the rich relationed hometown queen
Marries into what she needs
With a guarantee of company
And haven for the elderly

So remember those who win the game
Lose the love they sought to gain
In debentures of quality and dubious integrity

Their small town eyes will gape at you
In dull surprise when payment due
Exceeds accounts received at seventeen

To those of us who knew the pain
Of valentines that never came
And those whose names were never called
When choosing sides for basketball

It was long ago and far away
The world was younger than today
When dreams were all they gave for free
To ugly duckling girls like me

We all play the game and when we dare
To cheat ourselves at solitaire
Inventing lovers on the phone
Repenting other lives unknown

They call and say, „Come dance with me”
And murmur vague obscenities
At ugly girls like me at seventeen

Read more: Janis Ian – At Seventeen Lyrics | MetroLyrics