trud na marne

O poprawie Rzeczypospolitej

milczenie (2)

– Niech je jak najmocniej odwodzą od rozkoszy
– Niech im przepisują umiarkowanie w pożywieniu
– Niech im nie dozwalają na obcowanie ze złymi ludźmi
– Niech ich mowę i wszelkie postępki kształtują na modłę piękności
– Niech zaś im każą unikać szpetoty, krzywdzenia, zawiści, pychy i okrucieństwa
– Niech hamują ich szczebiotliwość; z niej rodzi się gadulstwo i czczość języka
– Niech żądają, by zdawały sprawę z tego, co czynią i mówią
– Niech tedy baczą, by nie przepędzali swych lat na próżniactwie
– Niech starają się dawać im zawsze pracę i żądają zdania sprawy z tej pracy
A ponieważ taka jest przyrodzona natura człowieka, że po pracy szuka odpoczynku,
zabawy i wytchnienia, przeto niechże rodzice baczą, by zabawy dzieci były godziwe…

Andrzej Frycz Modrzewski