turystyka

Przewodnik tatrzański

tatry
– To dopiero jest woda- oświadczył profesor.
Gdybyśmy mieli taką wodę we Lwowie, nic innego byśmy nie pili.
– Wielmożny Panie, Dunajec dobry do picia,
ale to podła bestia. Źle w nim się piorą ubrania,
pościel i skóra na kożuchy muszą w nim długo leżeć.
Jak pójdziemy kawałek wyżej to pokażę panu skórę owcy,
śmierdzi niemało, ale twarda jak kamień.
– Wiesz, moglibyśmy już wrócić do hotelu, robi mi się
jakoś niedobrze, pewnie od tego upału.
Wszystkim członkom wyprawy kręciło się w głowie,
coś im stawało w żołądku, uroki przyrody nikły i
wszędzie widzieli w Dunajcu nie srebrną wodę,
ale wyciąg z ubrań i pościeli.

O tym co się działo potem, profesor nie opowiadał nikomu.
Wiadomo na pewno, że po powrocie do Zakopanego rodzina profesora
pierwsze kroki skierowała do apteki po chininę i krople na żałądek.

O Podhalu,Galicji i Piłsudskim,Jaroslav Hašek

Reklamy

Turystyka kontrastu

tolerancja
Postępowaliśmy wobec takiego schematu:
na przykład w Jerozolimie, zatrudnialiśmy dwóch przewodników:
Izraelczyka i Palestyńczyka, którzy prowadzili razem wycieczki,
opowiadając o historii, archeologii i konfliktach z zupełnie różnych perspektyw.
To jest przyszłość podróżowania. Robimy to teraz na całym świecie,
od Irlandii przez Iran po Turcję. I mamy zamiar wybrać się wszędzie, aby zmieniać świat.

Aziz Abu Sarah: For more tolerance, we need more … tourism?

Banknot jednodniowy

Haiti
Uwielbiam Grand Hotel Oloffson w Port-au-Prince na Haiti.
Każdy by go uwielbiał. Przebywałem tam z żoną
w tak zwanej Chacie Jamesa Jonesa, którą zbudowano
jako salę operacyjną w czasach, gdy hotel był kwaterą
główną piechoty morskiej Stanów Zjednoczonych, które
okupowały Haiti w latach 1915-34, żeby
chronić amerykańskie interesy.
Dolar haitański wart jest tyle co amerykański,
a prawdziwe amerykańskie dolary są tutaj
w powszechnym obiegu. Na Haiti nie mają pomysłu
na wycofanie zużytych banknotów. Ludzie traktują więc
ze śmiertelną powagą banknot równie bezwartościowy co
bibułka do skręta, który na dodatek skurczył się
do wymiarów znaczka pocztowego. Tutaj to normalne.
Znalazłem taki banknot w moim portfelu i natychmiast
odesłałem właścicielom Oloffsona,
prosząc by wpuścili go w jego naturalne środowisko.
W Nowym Jorku z pewnością nie przeżyłby nawet dnia!

Rysio Snajper,Kurt Vonnegut

Braterstwo broni

turystyka
Satish Kumar dowiedział się, że
dziewięćdziesięcioletni Bertrand Russell
trafił do więzienia za udział w antynuklearnej
demonstracji w Londynie. Postanowił z przyjacielem
wyruszyć na pielgrzymkę, od grobu Gandhiego do stolic
czterech mocarstw nuklearnych: Moskwy, Paryża, Londynu i
Waszyngtonu. Ich mistrz Vinoby Bhave uczeń Gandhiego
bardzo ucieszył się na wieść o ich projekcie.
Obiecał udzielić wsparcia, pod warunkiem, że
zabiorą ze sobą dwa rodzaje broni.
Poprosili o wyjaśnienia. Bhave odparł:
Pierwszą bronią jest to, że pozostaniecie przez
całą podróż wegetarianami, niezależnie od okoliczności.
Druga jest taka, że nie będziecie mieli ze sobą żadnych
pieniędzy, nawet jednego grosika.

Jeśli człowiek musi polegać na innych, staje się otwarty i
angażuje się w relacje z nimi. Jedna osoba prowadzi cię do
drugiej albo popycha w kierunku, którego nie przewidywałeś.
Tracisz wprawdzie kontrolę nad sytuacją, ale dzięki temu
zyskujesz wolność i ogarnia cię zachwyt nad życiem.
Jeżeli masz dużo pieniędzy i nie potrzebujesz niczyjej
pomocy, możesz objechać cały świat, nie poznawszy nawet
jednej osoby mieszkającej w odwiedzanych krajach, poza tymi,
którzy będą ci usługiwać.
Do tego mniej więcej punktu doszła współczesna turystyka.

O wolnym podróżowaniu,Dan Kieran