tuż tuż

Czasem muszę się zaszyć

pole
gdzieś pośrodku pola albo stawu.
Nie ma tam nic poza przeszłością.
Odrapane mury, nieczynne stodoły,
pustka pokoi i horyzont na każdy
przypadek zagubienia.
Dlatego mam w sobie adresy bez
liczb i mapy, które pachną i smakują,
jak zapomniane odmiany życia
odnawiające się dla każdego, kto szuka!

Reklamy