Warszawa

Jedna czwarta

most
Lubię ćwierć kurczaka,do tego ćwierć dębówki.
Ćwierć poezji i dwadzieścia pięć lat podatków!
Jednak przez ten czas udało mi się:
zrywać parkiet w klasie, wynosić cegły zburzonej ściany,
wymalować ściany na chybotliwej drabinie!
To zaledwie historia jednej poznańskiej społecznej szkoły.
Tutaj prowadziłem pracownię Classic Macintosh,
opowiadałem mity z czterech kontynentów,
Potem pojawiły się spektakle po niemiecku, angielsku i
nie doczekałem się … po hiszpańsku ?!?
Gdy uczniowie stoją na baczność/no, nie wiem/
podczas hymnu szkoły, nucę sobie temat z Carrantuohill…
Wszystkiego nauczyłem się przez 15 lat w „Czwórce”.
Wyrównywałem braki w „Dębince”,
żeby w końcu zakosztować warszawskiej wersji edukacji.
To wyleczyło mnie ze wszystkiego i teraz jestem,
tylko miłośnikiem wszystkich,
którym
się chce!!!

Przepowiednia

bogini
Tak się objawił sekret przepowiedni
Co wtedy wszystkim nam się wydawała
Niezrozumiała zbyt piękna za śmiała
By jej zaufać można – gdyśmy biedni
Po trzykroć z domów i z kraju wyzuci
I obłąkani na wszystkich bezdrożach
Śniegach i piaskach, pustyniach i morzach
I wstydem gorzej niż klęską zatruci
Zgłębiali wróżbę jak biblię tułaczą
Sens roztrząsali przeliczali lata
By się domyśleć co te słowa znaczą:
„Warszawa środkiem ustali się świata”.

Marian Hemar

Sprywatyzowana Warszawa

podwórko1
Wiedzieliśmy, że Cyran prowadzi piekarnię i
wystarczyło powiedzieć: trzeba iść do Cyrana.
Tam nie było anonimowych sklepów, warsztatów,
tylko konkretni ludzie.
Mieliśmy naszego ślusarza, stolarza, szewca.
Mieszkania na naszej ulicy nie były anonimowe.
Nie miałem pojęcia, kto ma jaki numer posesji,
ale doskonale znałem nazwiska właścicieli.
Kiedy coś się zepsuło, mama nie mówiła, że
ma przyjść szklarz albo ślusarz, tylko wymieniała
nazwisko osoby. Mam szczególny stosunek do Grochowa,
bo to pejzaż mojego dzieciństwa.

Jerzy Radziwiłowicz