wędrówka

Wspinam się na drzewa

bez-balkonu
Nigdy nie widziałem niezadowolonych drzew
Twardo trzymają się ziemi, jakby jakby ją lubiły
Choć tkwią w niej mocno korzeniami odbywają podróże
Wędrują we wszystkich kierunkach i
podobnie jak my oddalają się i powracają
Mkną z prędkością trzech milionów kilometrów na dzień
krążąc wokół Słońca
A jak szybko i dokąd zmierzają
wiedzą tylko Niebiosa

John Muir

Reklamy

Ucieczka

perspektywa
nagle zobaczyłem w gazecie
coś co przypominało wiersz
litery
słowa
które przypominały
jakieś inne słowa
podobne
do tych słów
plamy słowa
mrowiły się na papierze
uciekały od siebie
było tam imię i nazwisko
on nie on pomyślałem

ale nie zrozumiałem

czasami Tadeusz Różewicz