wiara

Powiedzenia_ostrzeżenia

przeciskanie
Nie rób drugiemu, co tobie niemiłe.
Ale pierwszemu też nie rób.
Kościoły to wtyczki
w boski prąd nadziei i sensu.
Na coroczne zmartwychwstanie musi się
uzbierać wystarczająca ilość cichych śmierci.
Nie cały Bóg mieści się w Kościele.
Pomiędzy Niebem a Ziemią jest za dużo pośredników.
Powiedz w jakiego Boga wierzysz,
a powiem ci, ilu masz wrogów.

Podręcznik do myślenia,Janusz Kapusta

Próba archeologii

chrzest
– To i kościelny będzie?
– Musi być. Teraz zapyta ją o szatana.
Czy odrzekasz się ducha złego? I wszystkich spraw jego?
– Odrzekam. Czekaj. Jaki on jest?
– Kto?
– Kościelny.
– Dopiero chrzcicie? – dziwił się.
– Tłumaczyłam, że ojciec bezbożnik był.
To chcesz słuchać? Bierzemy świecę i ksiądz mówi:
Weźmij świecę płonącą i nienagannie strzeż chrztu swojego, abyś,
gdy Pan przybędzie na gody, mogła wyjść na spotkanie Jego, a my wiary…
– Co – wiary?
– Bo spyta, czego żąda od Kościoła Bożego.
– Kto?
– No ona, przecież chrzczona będzie. Co daje ci wiara.
– Co daje?
– Życie wieczne.
– A ksiądz do niej tylko?
– Chrzczona będzie, to do niej.
– Jak do niej, niech mu odpowiada.
– Nie może. Do siedmiu lat mówią chrzestni.

Biała Maria, Hanna Krall

To mnie zbliża do podróży

diabeł
Czy jest pan wierzący ?
Nie potrafię uwierzyć, że Chrystus
umarł dla mnie.
Ale jeśli pozbawić egzystencję wymiaru
duchowego, natychmiast przestaje mnie ona
interesować. Sądzę, że istnieje pewne oblicze
świata, które jest przed nami ukryte, które
niekiedy udaje nam się delikatnie wybadać i
które odznacza się swoistą doskonałą harmonią.

Drogi i manowce,Nicolas Bouvier

Krawiecka sprawa

Krawiecka sprawa

Kiedy umrę, zobaczę podszewkę świata.
Drugą stronę, za ptakiem, górą i zachodem słońca.
Wzywające odczytania prawdziwe znaczenie.
Co nie zgadzało się, będzie się zgadzało.
Co było niepojęte, będzie pojęte.

A jeżeli nie ma podszewki świata?
Jeżeli drozd na gałęzi nie jest wcale znakiem
Tylko drozdem na gałęzi, jeżeli dzień i noc
Następują po sobie nie dbając o sens
I nie ma nic na ziemi, prócz tej ziemi?

Gdyby tak było, to jednak zostanie
Słowo raz obudzone przez nietrwałe usta,
Które biegnie i biegnie, poseł niestrudzony,
Na międzygwiezdne pola, w kołowrót galaktyk
I protestuje, woła, krzyczy.

Czesław Miłosz