wieś

Bez pardonu

plenerowy ul
Razem z mamą przemierzałem ścierniska,
pedałując co sił w nogach na zabawkowym rowerze,
żeby zawieźć kanapki i świeżo paloną kawę tacie,
który młócił zboże. Najbardziej kusiły mnie maszyny,
ale kiedy dostałem konia, ważniejsze stały się zwierzęta.
Nauczyłem się znajdować samodzielnie pożywienie,
spać na zewnątrz w czterdziestostopniowym mrozie,
orientacji w terenie, ustawiać sidła, przygotować
haczyki wędkarskie z kości i drewna.

Uważam że, małe gospodarstwo to NAJLEPSZA SZKOŁA!
Ciekawym pomysłem jest wspólne uprawianie
ziemi w mieście i dzielenie się plonami!
Większość z nas potrafi korzystać z Google,
płacić rachunki przez komórkę, zaplanować treningi.

Ilu z nas wie jednak, jak zbierać nasiona w ogrodzie,
uciąć głowę kurze lub rozpalić ognisko w lesie?

Uwierzcie! Samowystarczalność w każdej postaci to
ŹRÓDŁO WIELKIEJ SATYSFAKCJI I UMOCNIENIE POCZUCIA WŁASNEJ WARTOŚCI!

Żyj jak rolnik,Niklas Kämpargård

Reklamy

Pożądane słowa

pokarm
Powinniśmy nauczyć się tego, że można mówić różnymi językami,
że to nie jest tak, że istnieje jakiś jeden język, którym
wszyscy powinni wyrażać swoje myśli.
Naturalne jest to, że Kaszubi z Helu nie rozumieją tych z Karwi.
Rzeczy nie mają, nie muszą mieć jednej nazwy, te nazwy mogą być
wynajdywane i zmieniane.
Myśliwski przyznaje,że jego powieści komponuje muzycznie.
Niesłychaną rolę odgrywa w nich rytmika, dźwięk –
to wszystko, co przekracza poza sprawozdawczość.

Proza:Wykroje i Wzory,Jerzy Jarzębski

Streching spotkaniowy

humanitarnie
W mieście przestrzeń dzielimy z tysiącami ludzi,
jedynym, co naprawdę do nas należy, jest czas.
Czas jest jednak cenny, ostrożnie racjonowany.
Rozmowy są krótkie i bezpośrednie.
Mieszkanie jest jedyną prywatną przestrzenią.
Niezapowiedziane wizyty uznawane są za gafy.
Na wsi kontakt z drugim człowiekiem nie jest oczywisty,
dlatego czas z nim spędzony należy cenić.
Zakupy mogą zająć cały dzień, bo ludzie zatrzymują się
co chwila, by porozmawiać z tymi spotkanymi po drodze.
Niezapowiedziane wizyty, nie są oznaką złego wychowania,
ale sąsiedzkiej serdeczności.
Nie odkłada się też słuchawki telefonu,
gdy załatwisz swoja sprawę, bo przecież jest czas
na luźne pogaduszki przez kolejne dwadzieścia minut.

Kojot Charlie,Shreve Stockton

Trwałość

słonie1
Tropikalna dżungla czy lasy, które ciągnęły się
przez dwieście pięćdziesiąt kilometrów,
zostały wycięte, a na ich miejscu powstały
poletka bananów i manioku /sprowadzonego do
Afryki przez Portugalczyków/ uprawianych na potrzeby
ludzi, którzy jeszcze nie są chłopami.
Wokół nich niekiedy powstaje wieś, zbudowana z traw,
gliny i strzech, może z czasem zamieni się w coś z betonu i blachy.
Na Wybrzeżu Kości Słoniowej słoni już nie ma,
zostały wybite dla kłów. W Abidżanie stoją dwa pomniki:
na jednym samica ze słoniątkiem/w tej części Afryki jadano ich mięso/,
drugi to obelisk-kompozycja z samych kłów.

Maska Afryki,V.S.Naipaul