wino

Jeśli nie możesz

plazowanie
wyruszyć nad Morze słuchaj bosych stóp
podsypanych kredą na brzegach Barrio
Jeśli nie pamiętasz niedospanych snów
wysłuchaj jak oddycha nimi Eva i Julia
Tutaj morze lśni i mocno wieje wiatr
na bosych nogach tancerek
Odwracasz się i widzisz swoje życie
jak ślad po śrubie okrętowej
A przecież to Mistrz gitary wplątał
Twoje myśli w nadchodzące i odchodzące
Kiedy wracam do domu i jesteś ze mną
i skrępowane marzenia Mercedes Sosy
Pracuję jak zwykle nad początkiem historii
nie znając końca choć wiem na pewno że TODO CAMBIA!

dla sąsiadki Rufo, najbliższej mi Basi

Co się robi po potopie?

żniwa błekitu1
Egipska przestroga nawołująca do abstynencji z
1400 roku p.n.e. zaleca ostrożność w upijaniu się
w tawernach, ponieważ kompani zabawy mogą powtórzyć słowa,
które wyszły z ust upitego.
Hindusi natomiast częstowali swoje kochanki winem z ryżu,
zbóż, cukru, melasy i miodu. Żony mogły tylko wąchać!
Chińczycy pili wino podczas składania w ofierze krajanów,
skrapiając ziemię krwią i sfermentowanym sokiem z winogron.
Kiedy ulubieniec Boga Noe wyszedł na ląd z Arki,
zasadził winnicę i następnie upił się
do nieprzytomności winem z jej owoców!
Nie rozkoszował się ani jego bukietem,
nie porównywał jego smaku do dymu
palącego się drewna lub jabłek.
A potem żył trzysta pięćdziesiąt lat zdrów jak ryba…

Radość Picia,Barbara Holland

Vita iluminativa

filozofia wina
Największe głupstwa popełnialiśmy w życiu,
kiedy za wszelką cenę chcieliśmy być mądrzy.
Nie na tyle mądrzy, żeby wyrzucić rozum za okno.
Należy być trzeźwym, a prawdziwie trzeźwym jest ten,
który jest odurzony winem. Ten stan jest bezgranicznie wyższy
od codziennej powszedniości, budzi w człowieku właściwe spojrzenie,
co w życiu piękne, wzniosłe, poważne, rozkoszne.
Dobra religia jest religią odurzenia, złą religią jest
powszednia wiara w rozum. To wino uczy nas, czym jest upojenie,
czym stan wyższej trzeźwości, czym światłe życie.

Filozofia wina,Béla Hamvas

Terapia Falstaffa

testowanie wina1
Dobry biały andaluzyjski xeres z Jerez
dociera do mego mózgu…
i czyni go bystrym, szybkim, twórczym,
pełnym lekkich płomiennych i pysznych kształtów,
które przeniesione w gardło i zrodzone na języku
przemieniają się w doskonały dowcip.
Xeres rozgrzewa krew i każe jej płynąć
z głębi ku powierzchni. Rozświetla ona wówczas twarz,
która jak latarnia ostrzega całą resztę tego małego
człowieczego królestwa, wzywając je do broni,
a wówczas wszystkie życiowe substancje i
drobne wewnętrzne ciała zbiegają się do serca,
które wzdęte i wzmocnione dokona każdego mężnego czynu.

Henryk IV, Shakespeare