wolność

Edukacja w stronę wolności

sokół
Wzmianki o sokolnictwie znajdziemy
w pismach arabskich astronomów,
w saksońskiej poezji, w japońskich
opowieściach o samurajach i w legendach
o rycerzach okrągłego stołu.
W Kazachstanie do dzisiaj chłopcy
w wieku szesnastu lat opuszczają się
na linie do orlego gniazda, by zabrać
podrośnięte pisklę, które potem szkolą
przez pół roku. Ptak towarzyszy im przez
kolejnych dziewięć lat, aż wreszcie wypuszczają go na wolność,
gdzie może przeżyć jeszcze dwa razy tyle.
Orły trzymane w niewoli dożywają osiemdziesięciu lat !!!

O wolnym podróżowaniu,Dan Kieran

Reklamy

Problemy z pamięcią

rama
Nigdy nie oglądam zdjęć, kiedy chcę
sobie przypomnieć swoje podróże.
Najważniejsza część wyprawy –
uczucia i zgromadzone doświadczenia –
utrwala się w głowie wiele lat po jej zakończeniu.
Możemy nie rozumieć, dlaczego akurat ta,
a nie inna rzecz jest dla nas istotna,
jednak z czasem uda nam się to pojąć.
Starając się zatrzymać chwile w sztywnych
ramach fotografii, postępujemy tak,
jakbyśmy ławkę w parku chcieli zamienić z powrotem w drzewo.

O wolnym podróżowaniu,Dan Kieran

Ptak

Ptak

Po wojnie zapomniałem jakby o tej swojej gettowej twórczości i nagle, gdzieś około roku 1962, wziąłem do ręki egzemplarz „Les Temps Modernes”, miesięcznika wydawanego przez Jean Paul Sartre’a i ze zdumieniem znalazłem tam na czele numeru wiersz, opatrzony następującym komentarzem: „Latem 1942 roku produkował się w getcie warszawskim słynny magik. Niniejszy wiersz, pióra nieznanego autora, znaleziony został w archiwum Żydowskiej Komisji Historycznej”.
Utwór nazywał się L’Oiseau – Ptak:

Pod gołym niebem, na ulicy
Namiot swój rozbił słynny mag.
Nad wejściem dziwny widniał znak
Symbol straszliwej tajemnicy.
A w środku tłum szyderczy zamarł…
Zaś słynny mag w turbanie z gwiazd
Patrzył się w ogień, który gasł
I ręce wznosił niby szaman.
Seans rozpoczął się: żonglerka
Talerzy i płonących kół,
Na ręku mistrza ciężki stół
Wirował zwinnie, jak tancerka.
A później połykanie ognia
I migocących, cienkich szpad,
W ciemności zda się mistrz to bladł,
To znów rozbłyskał jak pochodnia.
Aż wreszcie wbił mu w ciało miękkie
Połyskującą szablę ktoś,
A mag, przebity nią na wskroś,
Uśmiechał się i kłaniał z wdziękiem.
Na koniec coś cylindrem jeszcze
Przykrył starannie wielki mag,
Uchylił – i uleciał ptak
I zaraz poszybował w przestrzeń.
Wzleciał jak gdyby światło rakiet,
Jak pocisk wzbił się ponad mur,
Jeszcze pozostał spoza chmur
Przeświecającym nikłym znakiem.
Mag długo wzrokiem żegnał ptaka.
Miał w oczach łzy, a w głowie szum,
Wreszcie obejrzał się na tłum,
A tłum, wpatrzony w niebo, płakał.

Napisałem go któregoś letniego wieczora i nazajutrz odczytałem jednemu z ówczesnych przyjaciół, młodzieńcowi mocno egzaltowanemu, który w zawstydzającym mnie odruchu padł na kolana.
Ten gest, stanowiący podziękę za dedykację Ptaka –
to pierwszy sukces literacki w moim życiu… […]

Antoni Marianowicz

Podpalacze

Podpalacze

Bardzo wielu ludzi cierpi na syndrom
zapomnianej wolności. Wielu po prostu
symuluje niewolę. To jak zabawa w pierwszej
klasie z moim kolegą. Postanowiliśmy zamienić się
wszystkim co mamy. Zamieniliśmy się ubraniami i
poszliśmy do nie swoich domów. Wierzę, że człowiek
świadomy własnej wolności, zapali tych, którzy o niej zapomnieli.

Paweł Althamer

Samotni

samotni

Wolność jest zawsze tragiczna,
człowiek wolny jest człowiekiem samotnym,
człowiekiem marginesu, jak ciężko chory,
obłąkaniec, anachoreta.
Alternatywą jest życie w kupie, po dobrej stronie
historii. Życie pozorne, na niby, zakłamane, pełne
intryg, podjazdów, chwiejnych układów personalnych.

Zbigniew Herbert