wolny czas

Wolni Klucznicy

cyrkowna
Wychodziliśmy ze szkoły o wpół do dwunastej, wpół do pierwszej.
Większość z nas wracała do domu. Wracaliśmy powoli, gadając z kolegami i
odprowadzając się nawzajem po kilka razy. Byliśmy dziećmi „z kluczami na szyi”.
Mieliśmy absolutny zakaz otwierania komukolwiek – nawet listonoszowi.
Bardzo nam podobał się czechosłowacki film : NIKTO NE JE DOMA, którego bohater
samotnie spędzał w mieszkaniu całe godziny, a jak ktoś dzwonił do drzwi odpowiadał: Nikogo nie ma w domu!
Czekając na rodziców odrabialiśmy lekcje i czytaliśmy:
Niziurskiego, Szklarskiego, Nienackiego, Siesicką, Musierowicz, Centkiewiczów.
Po odrobieniu lekcji i zjedzeniu obiadu mogliśmy wyjść na podwórka.
CUDOWNE MAGICZNE MIEJSCE. Nie przechodząc żadnej jezdni,mogliśmy wędrować między podwórkami, nawet całkiem daleko. I tak było całymi godzinami!

Zielone pomarańcze czyli PRL dla dzieci,Aneta Górnicka-Boratyńska

Barbarzyńskie media

na chwilę.jpg
Hunowie, Wandalowie, Wizygoci, Longobardowie ITD !
Trudno je sobie wyobrazić.
Jednak wkład tych ludów w nasze wakacje był
cenny pod względem leksykalnym.
Z nich czerpią mass-media:
– INWAZJA Z PÓŁNOCY! 38-kilometrowy kolejki na przejściach alpejskich
– PÓŁNAGIE HORDY zalewają Wenecję!
– WANDALSKI SZAŁ wywraca do góry nogami dworzec we Florencji
– Capri mówi nie NOWYM BARBARZYŃCOM
– SPALONA ZIEMIA po świętach wielkanocnych w Emilii-Romagnii
Co nas różni??? Owe ludy ubierały się od nas lepiej!
Już PIEŚŃ O NIBELUNGACH stanowi kronikę pokazów mody.
Przed wyruszeniem komitywy /liczące zawsze tysiące członków/.
nakładały na siebie, najcenniejsze, rzadkie, importowane tkaniny,
zadziwiające klejnoty, hafty, welony, płaszcze, hełmy, tarcze.

Krótka historia wakacji,Fruttero&Lucentini