zaginiony świat

Kiedy świat się skurczył

babcia
Gdy byłam pięcioletnim dzieckiem, spadło na mnie wielkie zmartwienie.
Nie wiem, czy kiedykolwiek później miałam większe!
Przypominam sobie, że miała białe jak kreda włosy, że
chodziła przygarbiona i siedząc robiła na drutach pończochy.
Kiedy opowiedziała jakąś bajkę mówiła:
Wszystko to jest tak prawdziwe, jak to, że ja widzę ciebie, a ty mnie.
Umiała śpiewać pieśni, ale nie śpiewała co dzień.
Pamiętam ten ranek, kiedy kąt kanapy opustoszał.
Zaprowadzono nas, abyśmy pocałowali rękę zmarłej.
Ktoś powiedział, że to ostatni raz możemy podziękować
za całą radość, jaką dostaliśmy.

Pamiętam też, jak bajki i pieśni opuściły dom,
zapakowane w długiej, czarnej skrzyni i nigdy
już więcej nie przyszły z powrotem.
Było to tak, jakby zamknięta została brama do świata,
przez którą mogliśmy swobodnie wchodzić i wychodzić.
Teraz nie było nikogo, kto by się znał na tym, jak otworzyć te bramę.

Legendy Chrystusowe,Selma Lagerlöf

Reklamy