zawsze

Pomiędzy wierszami

beckett1
Czas trzyma w zębach /dobre ukorzenienie/
czek bez pokrycia /lojalnościowy/
Niewiadoma / bez gwarancji na wyprzedaży/ jutra
Wierzymy hipotezom /hipotekom już nie/
Astrofizycy żądają dowodów /dlatego są lustracje/
na rozwiązanie zagadek /puzzle Młynarskiego/ Kosmosu
Łatwiej o wiele /o ile?/ i wygodniej /jak bardzo?/
mitem religii neutralizować strach
Nadeszła moda /zawsze była!/ przepowiedni
w świadomości anioły satanizmy msze
Pomagają odchodzić /możesz sobie wybrać sposób/
ze śmietnika egzystencji

Czytając Zbigniewa Gordzieja

Mieliście ustroić

gwarancja
Mamo przyszedłem straszyć
W ciemno jakoś trudno sie zawłóczyć
A w nowych butach stopy cierpną
W winogrady mieliście ustroić dom
A wy ubranie mi nowe krawat w paski
Oraz tę trumnę dziwną bo z judaszem
W wieku i kwiatem za głową —
A trzeba było wykończyć podłogę w kuchni:
Deski od kilku lat przepija ojciec w szynku — —
Bo u mnie morowo i dostojnie
Nie ma zegarów nikt się nie spieszy
Tylko pan Leśmian jest to go znów nie ma
Jakby na złość poszedł dusiołki płoszyć — —
Że trudno się jakoś zawłóczyć w ciemno
Więc przyszedłem mamo straszyć.

Ryszard Milczewski-Bruno

Nikt nie może

kochanka
Wiersz przebywa i żywi nadzieję.
Nikt nie może powiedzieć, jak długo jeszcze potrwa.
Wiersz dzisiaj pokazuje trudności z doborem słów.
Wiersz pokazuje przemożną skłonność do zamilczenia.
Wiersz potwierdza się na peryferiach samego siebie.
Przywołuje i niesie siebie.
Powraca nieprzerwanie ze swego już-nie
do swego zawsze-jeszcze,
by móc się ostać.

Paul Celan

Inaczej nie potrafię

DSC05123
Posiedzimy sobie razem w kuchni
czysta nafta tak słodkawo pachnie
ostry nóż bochenek chleba spory
chcesz napompuj prymus do oporu
ostry nóż bochenek chleba spory
chcesz napompuj prymus do oporu
lub przygotuj jakiś sznur solidny
zwiążę kosz nim jeszcze się rozwidni
i na dworzec pojedziemy zaraz
żeby nikt nas nikt nas nie odnalazł
i na dworzec pojedziemy zaraz
żeby nikt nas nikt nas nie odnalazł
Posiedzimy sobie razem w kuchni
czysta nafta tak słodkawo pachnie
ostry nóż bochenek chleba spory
chcesz napompuj prymus do oporu
ostry nóż bochenek chleba spory
chcesz napompuj prymus do oporu
lub przygotuj jakiś sznur solidny
zwiążę kosz nim jeszcze się rozwidni
i na dworzec pojedziemy zaraz
żeby nikt nas nikt nas nie odnalazł
i na dworzec pojedziemy zaraz
żeby nikt nas nikt nas nie odnalazł

DZIEŃ KOBIET