zdziwienie

Głodem się nie da

wielu.jpg
Marlboro, Dunhille, Pal Malle, Camele
podawali nam przez płot.
Rolnicy przywozili żywe świnie,
które myśmy szlachtowali na miejscu.
Piekarz dowoził żukami chleb.
Wozy ziemniaków, pomidorów.
Ludzie przywozili z domu lodówki,
żebyśmy mieli gdzie trzymać.
Dyrektor stoczni Klemens Gniech
wydał polecenie, by wszystkie
kucharki i kucharze stawili się
na swoje wydziały stoczni i
gotowali dla nas. Kazał wszystkie zapasy wydać!

NIE MYŚLELIŚMY ŻE BĘDZIEMY WYWRACAĆ KOMUNIZM
Jerzy Borowczak – strajkujący w Stoczni Gdańskiej w sierpniu 1980.

Nie ma schronu?

ocalenie
Wciąż nierozwiązaną tajemnicą człowieka jest to,
dlaczego tak bardzo pragnie on upozorowanego,
sztucznego, symulowanego świata.
Czy każda epoka wytwarza tak opresyjne,
a jednocześnie uwodzące okoliczności?
Społeczny i ideologiczny przymus chodzenia do kościoła
i uczestniczenia w kulcie był tak silny, że nikt
nie myślał realnie o niepodporządkowaniu się mu.
Wirus medialny zainfekował wszystkie sfery życia i nie ma
możliwości ukrycia się przed nim.
Czy może po wiekach następne pokolenia będą się dziwić
naszemu uzależnieniu?
Czy ocenią nas tak, jak my widzimy samobiczujących się wiernych,
którzy są uznani za niespełna rozumu?

Aparycje współczesności,Marian Golka

Daleko stąd

kapelusz
Każdy kochał Chick Lorimer w naszym miasteczku
Daleko stąd. Każdy kochał ją.
Bo hardą dziewczynę, która idzie za swoim marzeniem,
wszyscy mężczyźni kochają.
Nikt nie wie, dokąd poszła Chick Lorimer.
Nikt nie wie, czemu walizkę spakowała
i trochę starych rzeczy, i odeszła…
Z małym podbródkiem naprzód wysuniętym,
Z miękkim włosem sypiącym się niedbale
Spod szerokiego kapelusza.
Tancerka, śpiewaczka, śmiejąca się namiętna kochanka.
Czy dziesięciu, czy stu mężczyzn goniło za Chick?
Czy pięciu, czy pięćdziesięciu miało serce złamane?
Każdy kochał Chick Lorimer.
Dokąd odjechała, nikt nie wie.

Carl Sandburg