zieloność

Wiem i nie wiem

zieloność
a jednak zanurzam się w oddechu zieleni
trzymam się nieboskłonu i traw
patrzę za przeciętym błękitem
ptaków i pochylonych zbóż
do ziemi i do wody
skłaniam się
i czekam
na słońce, chmury, deszcz i wiatr porywający
myśli, latawce, nasiona i czekam,
bo wiem, że to wszystko powraca jak sen.

Reklamy