znęcanie

Miejsce wyróżnione

wiezienie
Więźniowie twierdzili, że więzienne akty przemocy
nie umywają się do tych, z którymi spotykali się w komendach policji.
– Tutaj lanie to jest dziecinada. Co jakiś czas ten czy inny dostanie kijem,
pięć minut i po sprawie.
– Na komendzie razi się prądem w jądra, w język, bije się w uszy,
wiesza na papuzim drążku, kopie po brzuchu, przez długie godziny, całą noc.
Skazany przyzna się nawet do tego, że ukrzyżował Jezusa.
– Jak pan sądzi, dlaczego co wszyscy skazani na ponad pięćdziesiąt lat
przyznali się do popełnionych przestępstw?

Klawisze,Drauzio Varella