zrozumienie

Zatrudnienie

opowieści
Są z pewnością gorsze zajęcia.
Zarabiam na rozmowach z ludźmi
odwiedzam najpiękniejsze NIGDZIE-kraje,
a one z wdzięczności zwracają mi za podróż,
przy pomyślnych wiatrach fundując nawet posiłek,
niespodziewane przygody oraz noclegi.
Niedawno spałem w wielkiej sali gimnastycznej,
której zielone ściany ktoś ozdobił reprodukcją obrazu Kossaka,
w pokoju i na korytarzach czuło się zapach tenisówek i potu.
Na takim zapachu można galopować jak na rydwanie.

Zapiski na biletach,Michał Olszewski

Inaczej nie potrafię

DSC05123
Posiedzimy sobie razem w kuchni
czysta nafta tak słodkawo pachnie
ostry nóż bochenek chleba spory
chcesz napompuj prymus do oporu
ostry nóż bochenek chleba spory
chcesz napompuj prymus do oporu
lub przygotuj jakiś sznur solidny
zwiążę kosz nim jeszcze się rozwidni
i na dworzec pojedziemy zaraz
żeby nikt nas nikt nas nie odnalazł
i na dworzec pojedziemy zaraz
żeby nikt nas nikt nas nie odnalazł
Posiedzimy sobie razem w kuchni
czysta nafta tak słodkawo pachnie
ostry nóż bochenek chleba spory
chcesz napompuj prymus do oporu
ostry nóż bochenek chleba spory
chcesz napompuj prymus do oporu
lub przygotuj jakiś sznur solidny
zwiążę kosz nim jeszcze się rozwidni
i na dworzec pojedziemy zaraz
żeby nikt nas nikt nas nie odnalazł
i na dworzec pojedziemy zaraz
żeby nikt nas nikt nas nie odnalazł

DZIEŃ KOBIET

W co się bawić?

depresja
Mama uśmiechnęła się do taty, tata uśmiechnął się do Ziuzi,
a Ziuzia uśmiechnęła się do mamy, taty i
lampy, bo nikt się do niej nie uśmiechał.
Wiesz co to jest depresja?- zapytała mama.
Oczywiście, że wiem. To takie coś, że nie wiem
w co się bawić. I to jest strasznie okropne –
poważnie odparowała Ziuzia.
-Najokropniejsze na świecie!- powiedział tata i
puścił do mamy oko.
-Słonko, nie masz depresji. Jesteś wesoła, lubisz śpiewać,
lubisz ganiać po podwórku…
Depresja to coś naprawdę smutnego, gdy nie chce ci się jeść
ani czytać, ani przytulać do nikogo…
-I co się wtedy robi? – dopytywała się Ziuzia.
-Wtedy robi się tylko smutne rzeczy – dopowiedział tata.
-Pobawicie się ze mną? -spytała Ziuzia robiąc smutną minę.
-Oczywiście kochanie! – ucieszyli się tata i mama.
-Ty tato, idź się gdzieś schowaj i nie wychodź- dyrygowała Ziuzia.
-A czemu mam się chować, ja chcę się bawić- marudził tata.
-Ty już nie możesz o nic pytać. Ciebie nie ma!
-Ty mamo trochę popłacz.
Mama zrobiła wielkie „Uuuuuuu”, a przecież wszyscy wiedzą, że
to nie płacz, tylko jakieś nie wiem co.
-Nie umiesz płakać- powiedziała Ziuzia i pokazała mamie,
jak się płacze, a pokazała to tak dobrze, że mama musiała
Ziuzię przytulić

Ziuzia,Malina Prześluga