wyobraźnia

Drobna zmiana w wyobraźni

własny dom
może decydować o nagrodzie Nobla.
Richard Feynman wielokrotnie wyrażał zdumienie,
że ludzie nie wierzą w istnienie wyobraźni w nauce.
Według niego jest ona różna od artystycznej.
Największa trudność polega na wyobrażeniu sobie czegoś
czego dotychczas nie widzieliśmy, ale co jest
w każdym szczególe spójne z tym co już było widziane,
jednak różni się od tego, co już było pomyślane.

W wyobraźni sprowadzamy do rangi bytu coś hipotetycznego,
coś, co może, ale nie musi istnieć w rzeczywistości,
ale co swoim sprawczym działaniem stworzyliśmy w umyśle.

Myśl jak Sherlock Holmes,Maria Konnikova

Rzuty kostką

wloczykija-przystan
Wszystkie zdarzenia opisane wydarzyły się lub mogły się
wydarzyć naprawdę. Także wszystkie osoby uczestniczące w
zdarzeniach istniały lub mogły istnieć naprawdę.
Trzej giganci tego świata dotykają policzka
niepozornego chłopca z zapadłej prowincji,
jakby go namaszczali specjalnym balsamem,
błogosławili przed drogą, w którą ma wyruszyć.
Czy kryje się w tym jakaś prawda?
Jakaś nauka, przesłanie ,przestroga?
Bogowie grają w kości, w każdym rzucie inna kombinacja cyfr,
aż padają same szóstki. I co? I nic. Wciąż grają.
Świat nie zatrzymuje się w pół obrotu.
Uporczywie wiruje wokół osi doczesnych spraw.
Pędzi dalej w nieskończoną czeluść…
Granice między prawdą a fikcją są wyznaczone przez
pamięć i wyobraźnię, a to bardzo kapryśni geometrzy.

Mała matura,Janusz Majewski

Poświęcenie

oczywistosc
W akcie samozniszczenia tak konsekwentnego i bezwzględnego,
nie pozwoliłaby sobie nigdy na żaden trumienny czy nagrobny wizerunek.
Ale zapewne to nie ją ani jej podobne osoby mieli
na myśli ci, co nam skonstruowali to odrobinę złowieszcze słowo.
Wyobrażać sobie zacząłem jakieś żarna, które ścierają na proch
szczątek materialnej obecności staroświeckiej pani, która opierała się
przemożnym siłom, ale nie zdołała się już przeciwstawić potęgom
kapitalistycznego postępu i ładu. Cios dosięgnął ją z nieoczekiwanej strony.
Miałem pewność prawie całkowitą, że to ja byłem ostatnim człowiekiem,
który wejrzał jej w oczy i zadumał się nad jej losem.
Taki już teraz będzie po niej ślad i takie jej trwanie.
w moich oczach i pamięci.Póki także ich nie zetrze
jakaś wyprodukowana w Hongkongu niszczarka.

Na odchodnym,Marian Pilot

Zanim ocenisz

zdeszczem1
Zawsze chciałem zrozumieć proces
Kiedy dziecko się nie buntuje
Zawsze liczyłem na swoje otwarcie
I możliwości wyobraźni
Zawsze eksperymentowałem ponad programami
Ale nie wierzyłem żeby coś się udało
Zawsze poszukiwałem przez De Bono, Szurawskiego, Gladwella
Ale nikt się tym nie interesował
Zawsze chroniłem dzieci przed nudą swoimi zajęciami
Ale szkoła umiera jak roślina która nie ma w korzeniach niczego
Teraz znalazłem Carol Dweck
Ale czy, to coś zmieni?

Fetysz Dorsza

zapamietaj.png
Ryba jest cały czas symbolem.

Członkowie arystokracji dorszowej w siedemnastym wieku
zbiły majątek na łowieniu ryby.
Zaczęli czcić tę rybę, jako symbol bogactwa.
Dorsz pojawia się w herbie urzędowej pieczęci.
W roku 1776 roku na pieczęci Stanu New Hempshire,
tarcza jest trzymana przez dwóch Indian i dorsz nad ich głowami.
W latach 1776 do 1778 amerykańskie monety miały wizerunek dorsza.
W 1775 roku znaczek skarbowy dla Kolonii Massachusetts miał wizerunek dorsza.
Po amerykańskiej rewolucji rzeźbiony w drewnie dorsz został zawieszony w stanowym parlamencie. Podczas przenosin w 1985 roku został ceremonialnie
owinięty w amerykańską flagę, ułożony na marach i przeniesiony w asyście marszałka parlamentu.
Gdy procesja weszła do nowej siedziby,
członkowie izby wstali i powitali ją energicznymi oklaskami.

Ryba która zmieniła świat,Mark Kurlansky

Więcej tlenu dla Ziemi

bambus1
Jest taka roślina, która się śpieszy
niemal, jak współczesny świat.
Wyrasta nawet na pięćdziesiąt metrów.
Jej pędy szeleszczą, skrzypią trzeszczą.
Rośnie bardzo głośno!
Dlatego tylko w tym przypadku, mamy dowód,
że można usłyszeć, jak rośnie trawa.
Niektórzy, potrafią z takiej trawy uczynić świątynię, dom, szkołę et cetera.

Być i nic więcej

po nic
tylko ja jestem … dziś wieczorem,
tutaj na ziemi, i głos, bezgłośny,
bo do nikogo nie mówi…
patrz co się teraz dzieje, tam,
gdzie nikogo nie ma,
gdzie nic się nie dzieje…
wiem, tu nikogo nie ma, ale nie mówi się
takich rzeczy, więc nic nie mówię…
może gdzie indziej, rzecz jasna gdzie indziej…
ale jakie gdzie indziej być może wobec tej nieskończoności?

Teksty po nic,Samuel Beckett