kampania na rzecz uczenia się

Kujnięcie !!!

żuczek gówniarz.jpg
Nawet gdyby cały rodzaj ludzki miał zniknąć, świat powróciłby szybko
do stanu równowagi istniejącej przed 10 000 lat. Gdyby miały zniknąć owady, całe środowisko popadłoby w totalny chaos
/E.O.Wilson/

Bo nie chodzi o to, żebyśmy uganiali się za motylami i umieszczali w gablotach!
Ryby żywią się owadami. Zjadają je ptaki łowne, a także ptaki wodne.
Bez larw much i żuków skrzydlate zwiastuny wiosny – niechybnie by wyginęły.
Wszyscy produkują odchody, które gdzieś się muszą podziać.
Gdyby nie owady, utrzymywałyby się one na powierzchni gleby i w wodzie,
wiążąc azot, który mógłby użyźniać glebę. Naturalnie wytworzyłoby się
wymarzone środowisko dla organizmów chorobotwórczych.
W Australii, gdy sprowadzono w XVIII wieku bydło, ogromne ilości
odchodów nie mogły zostać przetworzone, bo brakowało żuków gnojowych!

W ramach Kampanii pod nazwą „Krucjata Żuków Gnojowych”,
rozwożono na pola wiadra żuków, finansowane przez rząd australijski!
Temat zapylania, to temat do znudzenia każdego. Ale warto wiedzieć, że
w typowym fast foodowym posiłku, składającym się z hamburgera, frytek
i deseru mlecznego, większość składników wymaga udziału owadów.
Od ogórka potrzebnego do ukiszenia, po pokarm dla krowy – wszystko jest zapylane przez owady. Co trzeci kęs spożywanego przez nas pokarmu zawdzięczamy owadom!

Kto bzyka w trawie,Marlene Zuk

Na czym siedzisz?

na połce1
Któż pomyślał że ciepła szyja stanie się poręczą
A nogi skore do ucieczki i radości zesztywnieją
W cztery proste szczudła
Dawniej krzesła były to piękne kwiatożercze zwierzęta
Zbyt łatwo jednak dały się oswoić i teraz jest to
Najpodlejszy gatunek czworonogów
Straciły upór i odwagę
Są tylko cierpliwe
Nikogo nie stratowały
Nikogo nie poniosły
Na pewno mają świadomość zmarnowanego życia
Rozpacz krzeseł objawia się w skrzypieniu

Zbigniew Herbert

Bez Sofoklesa

krag-lgarzy
Irański poeta Attar ud-Din w Księdze Bożej napisał:
Nie ma co się dziwić, że owce pozwalają się prowadzić
do miejsca, gdzie zetną im głowy…
Nie spodziewają się niczego…
Idą ku swemu przeznaczeniu…
Ale można się dziwić rzeźnikowi,
bo on ma wiedzę, inteligencję i pragnienie uczenia się.
Wie, że jemu też nagle poderżną gardło,
jak więc może czuć się bezpieczny,
trwać szczęśliwy i spokojny?

Krąg łgarzy,Jean-Claude Carriere

Wszyscy za jednego!

znajomosci
System Bella-Lancastera (inaczej system monitorialny)
– system wzajemnego nauczania został opracowany przez angielskich pedagogów Andrew Bella oraz Josepha Lancastera. W ramach tego systemu jeden nauczyciel mógł uczyć nawet kilkuset uczniów wyręczając się w pracy dydaktycznej najzdolniejszymi uczniami, tzw. monitorami.
Monitor miał pod swoją opieką przeciętnie ok. 10 uczniów, których uczył tego,
czego sam nauczył się od nauczyciela.Stworzenie systemu wzajemnego nauczania było podyktowane względami praktycznymi. Lancaster założył w 1798 r. własną szkołę w Londynie. Liczba uczniów szkoły zwiększała się, natomiast posiadane fundusze nie pozwalały Lancasterowi na zatrudnianie nowych nauczycieli. W związku z tym zaczął on wykorzystywać do pełnienia funkcji dydaktycznych i wychowawczych w szkole najzdolniejszych uczniów tzw. monitorów. System monitorialny opracowany przez Lancastera przyczynił się do rozwoju szkolnictwa ludowego w Anglii, a także do powstania w 1808 r. Królewskiego Zakładu Lancasteriańskiego dla Wychowania Biednych.

Wikipedia

Epoka kredy

uczenie
– Jestem zgubiony – chyba że masz w domu trochę mąki.
– Oczywiście mam, ale po co?
– Nie czas na tłumaczenie, rozsyp jej trochę
na moich spodniach i marynarce, zwłaszcza na rękawach.
Żona wściekała się w domu:
– Gdzieś ty był tyle czasu?
– Posłuchaj kochanie, jakaś dziewczyna poprosiła mnie o pomoc
przy zmianie koła, potem wpadłem do niej umyć pobrudzone ręce,
ona podała mi kawę, a potem … znalazłem się w jej łóżku.
– Ach, ty potworze, obrzydliwy kłamco! Stoisz tu w ubrudzonym ubraniu
i wymyślasz mi niestworzone historyjki, żebym nie wiedziała, że oczywiście
wymknąłeś się do CERN, aby zajmować się tą swoją fizyką!

Uczeni w anegdocie,Andrzej K.Wróblewski

Tłukę się

bruk
Najpierw bruk oznaczał kamienną posadzkę,
spotykaną na dziedzińcach pałaców,
w stajniach, wreszcie na rynkach miast i
potem na ulicach.
Znaczenia słów pochodnych – takich jak
brukać, brukowy, brukowiec –
łączą się z ulicą, która i brudzi, i jest miejscem
rzeczy pospolitych, niskich.
Brukowcem nazywano kogoś, kto po ulicach się wałęsał:
ulicznika, obibruka czy brukotłuka i dziś zwanego szlifibrukiem.
Kamienie brukowe, zwane też prze nielubiących hałasu kocimi łbami,
dziś zastępowane są kostka brukową.
To Cyprianowi Norwidowi zawdzięczamy przenośnię
„sięgnięcie bruku”,gdy pisał o wyrzuceniu fortepianu
Fryderyka Szopena. I oczywiście mamy pełen hałasu
„paryski bruk”, na którym dumając pisał
Adam Mickiewicz „Pana Tadeusza.

W drogę,Jerzy Bralczyk

Tłumaczenie ucznia

po diecie.jpg
Zanim przybyli nasi biali bracia/nauczyciele/,
żeby uczynić z nas cywilizowanych ludzi/szkoła/,
nie posiadaliśmy więzień.
Z tego też powodu nie mieliśmy przestępców/oceny/.
Nie mieliśmy ani zamków, ani kluczy.
Byliśmy zbyt niecywilizowani, żeby przykładać wszelką wartość
do posiadanych rzeczy/świadectwo/.
Nie znaliśmy pieniędzy, dlatego wartość człowieka
nie mogła być mierzona wedle majątku/wpisowe na uczelnie/.
Nie posiadaliśmy żadnych pisanych praw, żadnych sędziów i polityków,
dlatego nie mogliśmy też nikogo skazywać/kto może się uczyć/.
Nie mogę pojąć, jak w ogóle mogliśmy
żyć bez tych wszystkich niezbędnych rzeczy –
które – jak się nam mówi – są niezbędne
w cywilizowanym społeczeństwie.

Lame Deer, Sioux